Rynek pracy dla kobiet jest skomplikowany.

 

Jak zacząć pracować bez doświadczenia?

W miarę upływających lat, stwierdzam, że jest coraz trudniej.  Przyglądając się polityce jaka prowadzi nasz rząd, coraz bardziej się obawiam o przyszłość, kolejnych pokoleń.

Zawsze chciałam mieć córeczkę, ale za to mam dwóch wspaniałych synów i teraz cieszę się, że nie mam córeczki.

Jak jesteś po szkole, trudno znaleźć pracę bo brak doświadczenia.  Najczęstsze oferty to w sklepie, barze takiej pracy dużo, ale jak się rozwijać jak pragniemy innego zawodu?

Tu zaczynają się schody. Nic nie umiesz to nie masz pracy, nawet na praktyki ciężko się dostać, bez znajomości.

Po 20 roku życia pracodawca, nie chcę Ciebie zatrudnić, i nie dziwie się, bo zaraz będziesz w ciąży. Nie mam żalu do pracodawców, sama nim jestem. Rozumiem, koszty jakie narzuca na nas państwo jest dla małych firm zabójstwem.

Po 30 kobieta ma jakieś doświadczenia, ale wtedy pracodawca twierdzi, masz dzieci, to wieczne zwolnienia, jesteś nieproduktywna. Zazwyczaj mamy już rodziny, tak więc życie droższe, co za tym idzie – większe oczekiwania finansowe.

Po 40 hmm, dzieci już samodzielne, Ty sama szukasz swojej ścieżki co dalej robić, bo na prace na dobrym stanowisku nie masz szans, po prostu nie te latka.

Tak się przyglądam  i stwierdzam, że coraz bardziej jest nam trudniej, a polityka naszego rządu coraz bardziej daje nam w kość.

Gdy ja wchodziłam na rynek pracownika o pracę było łatwo, obecnie tak nie jest. Gdy kilka lat temu szukałam pracy, a byłam  w grupie przed 30, mamuśką, z kiepskimi doświadczeniami zawodowymi. Jedyne jakie oferty dostawałam to praca jako ekspedientka, sprzątaczka i masę ofert od panów.

Co zrobić, by zmienić swoje życie?

 

Zaczęłam więc się zastanawiać, co zrobić, muszę pracować ale za prace jako  ekspedientka nie zarobię nawet na czynsz,a co dalej.

Zaczęłam czytać różnego rodzaju poradniki, z których wynikało jedno: ucz się, więc zaczęłam, poszłam na różne kursy, ale nic nie dały, nawet na staż nie chcieli dać mi szansy. Więc pytam co może zrobić kobieta w takiej sytuacji.

Podjęłam kiepsko płatną pracę jako ekspedientka i dalej szkolenia, kursy, oczywiście na czynsz nie starczało, więc praca po godzinach dodatkowa. Wniosek z tego, kobieta ma bardzo trudno na rynku pracy, zwłaszcza gdy wpierw postanowi założyć rodzinę. Czy to wina pracodawcy, nie do końca, pracodawcy boją się zatrudniać, dawać szansę kobietom, samotnym matkom, bo to bardzo obciąża budżet firmy. Aby było nam łatwiej, przydałyby się ulgi dla pracodawcy, bo  opłaty jakie ponosi w wyniku abstynencji pracownika, bardzo go obciążają i nie mówimy tu o korporacjach a o małych i średnich firmach.

Obecnie wykorzystuje umiejętności, które wyniosłam  ze szkoleń – tworzę strony na wordpressie, blogi oraz w branży  suplementów diety z kosmetykami.

Mi udało się wydostać z marazmu pracuje u siebie i tego życzę Tobie.

80total visits,2visits today