Przyszłość studenta fizjoterapii

Przyszłość studenta fizjoterapii

Fizjoterapia to dość trudne studia, żeby je skończyć trzeba się bardzo dużo uczyć oraz ćwiczyć. Żeby dostać się na ten kierunek koniecznie trzeba zdać maturę, i to na dość wysokim poziomie. Trzeba wybrać jeden z przyrodniczych przedmiotów i zdawać go na poziomie rozszerzonym. Na przykład biologia albo chemia musi być dobrze napisana na maturze. Poziom rozszerzony wymaga od nas wiele pracy przed maturą, musimy rozwiązywać dużo testów oraz przeczytać wiele ciekawych i tematycznych książek, które to poszerzą naszą wiedzę specjalistyczną. Jeśli wybierzemy chemię to musimy rozwiązywać bardzo dużą ilość zadań chemicznych z ćwiczeń oraz z podręczników. Wielu młodych ludzi decyduje się na korepetycje oraz zajęcia dodatkowe, aby lepiej się przygotować i dobrze zdać maturę. Pytania na maturze bywają różne i czasami mogą nas zaskoczyć, im więcej czasu poświęcimy na nauce przed maturą tym lepiej ją napiszemy i będziemy mieć dobry wynik, który pozwoli nam dostać się na fizjoterapię. Ten kierunek możemy studiować w Krakowie na Akademii Wychowania Fizycznego. Wydział AWF jest zlokalizowany na pięknej dzielnicy Czyżyny. Jest to spokojna dzielnica, najważniejsze jest to, że mieszkania tam są niedrogie, bo jest oddalona od centrum. Odległość do centrum nie jest jednak dużym problemem, ponieważ istnieje bardzo dobra komunikacja, tramwaje jeżdżą bardzo często, a miesięczne bilety komunikacyjne są tanie dla studenta. Jeśli nie chcemy wynajmować mieszkania to możemy postarać się o pokój w akademiku. Zajęcia na uczelni są różne. Na początku trzeba uczyć się dużo przedmiotów podstawowych. Najważniejsza jest anatomia, to zarazem najtrudniejszy przedmiot na pierwszym roku. Jeśli ktoś nie lubi uczyć się na pamięć różnych, dziwnie brzmiących nazw to może mieć problemy. Nauki jest naprawdę dużo i nie wszyscy dają sobie z nią radę. Student fizjoterapii musi znać wszystkie mięśnie oraz położenie wszystkich kości, które znajdują się w ciele człowieka, a jest ich ponad trzysta. Do tego dochodzą mięśnie, nerwy i naczynia krwionośne. Robi się z tego potężny materiał do nauki na pamięć. Ciężkim przedmiotem jest też biochemia, to połączenie biologii, chemii oraz fizjologii człowieka. Wymaga rozumienia wielu zjawisk oraz nauki pamięciowej. Profesorowie przykładają dużą wagę do tych przedmiotów i zdarza się, że z ich powodów niektórzy studenci rezygnują z tego kierunku. A jest to błąd ponieważ fizjoterapeuta zarobki ma spore, jeśli tylko skończy te studia. Zarabiać może nawet dziesięć tysięcy, a jeśli prowadzi własną działalność to nawet więcej. Na początku zazwyczaj pozostaje praca w szpitalu albo w jakiejś klinice rehabilitacyjnej, gdzie odbywa się coś w rodzaju stażu. Później jednak jest coraz lepiej i pieniądze są większe, a fizjoterapeuta robi sobie renomę oraz dobrą opinię. Uczy się też wielu rzeczy, a także uczy się obsługiwać różne maszyny specjalistyczne, których nie miał na studiach. W pracy fizjoterapeuta wykorzystuje wiedzę z anatomii, fizjologii i patologii człowieka. Są to przedmioty główne, ale nie najważniejsze. Dodatkowymi przedmiotami, które są niezbędne na tym kierunku są masaż, kinezyterapia i fizykoterapia. Na zajęciach z masażu student uczy się technik masażu leczniczego, dobrze przeprowadzony masaż to narzędzie niezbędne nie tylko w rehabilitacji sportowców, jest też korzystny dla osób starszych oraz takich, które muszą długo leżeć w łóżku. Masaż opiera się na wiedzy z anatomii i budowy człowieka. Ważne jest położenie poszczególnych grup mięśni i ich przyczepów do kości. Każdy student musi mieć to więc w małym paluszku. Dodatkowo ważna jest też technika i przeciwwskazania, które fizjoterapeuta musi uwzględniać w swojej pracy. Kinezyterapia uczy studenta jak właściwie rehabilitować poszczególne części ciała, zwłaszcza po długotrwałym unieruchomieniu, na przykład po wyjęciu ręki lub nogi z gipsu. Zwiększanie ruchliwości w stawach oraz zmniejszanie napięcia mięśniowego to bardzo istotne kwestie w pracy rehabilitanta. Kolejnym priorytetem na tych studiach jest zdolność i umiejętność wykorzystywania fizyki w rehabilitacji ruchowej. Tego student uczy się na zajęciach z fizykoterapii. Są tam zajęcia z ultradźwięków, laserów oraz z różnych fal. Maszyny te bardzo pomagają w procesie wracania do zdrowia i sprawności, dlatego trzeba wiedzieć jak je poprawnie obsługiwać. Niewłaściwie użyte mogą pacjentowi zaszkodzić. W pracy fizjoterapeuty ważna jest tężyzna fizyczna oraz sprawność fizyczna. Dlatego przez cały okres trwania studiów prowadzone są zajęcia z wychowania fizycznego. Studenci mają wiele aktywności do wyboru. Mogą uczyć się tańca towarzyskiego, chodzić na siłownię, na basen oraz uczęszczać na zajęcia z lekkoatletyki oraz z aerobiku. Jako, że terapeuta i rehabilitant pracują z ludźmi muszą mieć z nimi dobry kontakt i właściwe podejście. Dlatego uczą się psychologii oraz pedagogii specjalnej. Na takich zajęciach studenci poznają złożoność ludzkiej natury i dowiadują się co to jest empatia i jak bardzo jest potrzebna w tym zawodzie.

Z kredytem nie jest łatwo

Z kredytem nie jest łatwo

Wymarzony dom, a może mieszkanie. Nieważne! Ważne, że się trochę odłożyło, zaoszczędziło i jest. Jest te minimalne dziesięć procent wkładu własnego, by spełnić marzenie. Marzenie o swojej własnej (no może nie do końca własnej, bo trochę na pół z bankiem, a nawet bardziej banku) nieruchomości coraz bliżej. Nie wszystkie kredyty jednak należą do prostych. Poniżej sytuacje z życia wzięte, ukazujące jak trudne kredyty, mogą być. Z iloma problemami może nam przyjść, się borykać w dążeniu do celu.

1. No nie da rady, co z tego, że żona ma pracę. Co z tego, że ma ją od roku. Umowa ma być na rok w przód i rok wstecz. I koniec kropka.

Ona: zarobki powyżej średniej, zdecydowanie ponad stan. Od osiemnastu miesięcy pracuje w firmie XYZ, jest naprawdę dobra w tym, co robi, firma prężnie rozwija się i umacnia swoją pozycję na giełdzie papierów wartościowych. Ona właśnie dostała umowę na jedenaście miesięcy. Takie zasady panują w firmie, dla nikogo nie ma ustępstw, żadnych. Nawet dla tych najlepszych. To jej druga umowa, kolejna więc będzie na czas nieokreślony, Gwarantuje jej to pracodawca i kodeks pracy, do którego ten musi się ściśle stosować. Ona absolutnie nie ma czasu czekać, na umowę numer trzy, bo dom do kupienia jest właśnie teraz. Mimo że stoi tak gdzie stał zawsze, już tak z pięćdziesiąt lat, czekać on nie będzie. Bo to okazja, a jak się nie zdecydują, to jest taka Pani, co się zdecydowała wczoraj.

On: umowa na czas nieokreślony – jest! Zarobki jak najbardziej w porządku. Zdolność spokojnie by miał. No właśnie, zdolność by miał, gdyby nie żona (której umowy przecież nie liczymy), której zarobków w oczach banku po prostu nie ma. Ma być rok wstecz i rok w przód. O ile wstecz się zgadza, to do przodu trzeba poczekać. To jednak nie wszystko. Jest jeszcze dziecko. Jego zarobki, więc należy podzielić po równo, i sprawiedliwie na troje. I tu jego zdolność spada, maleje, topnieje. Po prostu nie wystarcza.

Sytuacja wydawałoby się bez wyjścia. No bo jak, szybki rozwód? Separacja? To wszystko trwa.
Rozwiązanie jest naprawdę proste. A te najprostsze, te na wyciągnięcie ręki wpadają nam do głowy zazwyczaj już po fakcie. W tym przypadku wystarczy zwykła rozdzielność majątkowa. Podpisana i opłacona (nie mało niestety, no ale dom, ale marzenia) u notariusza.
Po podpisaniu tego papieru jego dochód dzielimy na dwoje (jego i dziecko), i zdolność rośnie, rośnie i już jest wystarczająca. Dom jednak w takim przypadku, do Onej należeć nie będzie. Kredyt bierze tylko on, i to po rozdzielności majątkowej.

2. Jest cel, mieszkanie, piękne, zadbane, takie jak z obrazka, to jedyne, wymarzone i wyśnione. A do tego wszystkiego to naprawdę dobra okazja, zapewniał agent nieruchomości. Jest praca, może do najprzyjemniejszych nie należy, ale jest dobrze płatna i pewna, taka z umową na czas nieokreślony. A skoro praca dobrze płatna i pewna, to i zdolność jest. Niestety jakoś tak wyszło, że wydatków się nazbierało zeszłego lata. Samochód, wczasy, drogi sport. Wkładu własnego więc nie ma ani dwudziestu, ani dziesięciu czy nawet marnych pięciu procent. A to przecież okazja jest. Nie da się takiej sumy załatwić, nikt przecież nie pożyczy nam takich pieniędzy na dłużej niż chwilę. No i marzenie było i było, ale się zmyło. Byliśmy tak blisko, tak blisko. I legło w gruzach wszystko.

A właśnie, że nie koniecznie! Dobrym rozwiązaniem jest wzięcie kredytu hipotecznego, razem z kredytem remontowym. Oczywiście to nie jest tak, że bierzemy niby na remont i oddajemy te dziesięć procent cioci Zdzisi, co ma trzy koty, dwie kozy, osiem krów i szczura i koniec kropka. A no nie, remont trzeba będzie wykonać. Bo bank nam tego nie daruje. I to taki remont, jaki się bankowi obiecało (zawsze będzie to remont podnoszący standard mieszkania, zwiększający jego wartość), i do tego w czasie, w którym się zobligowało go wykonać. Może to jednak być za pół roku lub na przykład za rok. Zależy to od tego, jak się z bankiem dogadaliśmy. Musimy jednak pamiętać i być świadomi tego, że co miesiąc odkładamy na kredyt i osobno na remont, który się zobowiązało wykonać. To chwilowe rozwiązanie, ale nie jedno marzenie już uratowało.

To tylko dwa przykłady, z setek tysięcy, a może i milionów trudnych kredytów, z którymi borykają się doradcy finansowi i my zwykli szarzy obywatele. Skłonni uwierzyć we wszystko i zrobić wszystko by zawalczyć o swoje marzenia. Czasem jednak trzeba, naprawdę niewiele. Wystarczy dobry doradca finansowy, który z niejednym problemem się już borykał, który na niejeden problem ma szybkie rozwiązanie. Jemu przecież też zależy na naszym kredycie. I tu się pojawia fala krzyku, że pewnie drogo, że sprowadzi na manowce, że oskubie. A no nie, taki doradca finansowy pobiera prowizję od banku, nie od nas. Dla nas więc jest darmowy, a czasem nawet może ugrać jakąś mniejszą marżę albo prowizję. Poprowadzi on nas za rękę jak dziecko we mgle. Do celu, do spełnienia marzenia. Czy to będzie dom, czy samochód, może mieszkanie, drogie wczasy. Życie jest krótkie, a marzenia przecież warto spełniać.

Studia dla humanisty

Studia dla humanisty

Jeżeli interesujesz się historią sztuki tak polskiej, jak i powszechnej od czasów starożytnych aż po dwudziesty pierwszy wiek, to studia na kierunku historia sztuki są właśnie dla ciebie. Jeśli dodatkowo też chciałbyś – lub chciałabyś – przełożyć swoją pasję na karierę zawodową – to studia te są tym bardziej tobie przeznaczone.

Jeżeli jednak nie posiadasz umysłu humanistycznego, a jedynie ścisły – zapomnij o historii sztuki. Bo raczej trudno wyobrazić sobie kandydata na te studia, dysponującego umysłem ścisłym, a nie zdradzającym nawet cienia zainteresowania kwestią szeroko pojętej humanistyki. Natomiast jeśli jesteś wrażliwym na piękno humanistą – nie zastanawiaj się dłużej, bo być może twoja przyszłość już czeka za rogiem.

Po tak zachęcającym – przynajmniej humanistów – wstępie warto by poświecić choć kilka zdań samej istocie tego niezwykle interesującego kierunku. Zacznijmy od sprawy najwyższej wagi. Czym się różni historia sztuki od studiów ogólnohistorycznych? To łatwiejsze i o wiele bardziej zrozumiałe, niż można by pomyśleć. Historia zajmuje się badaniem wydarzeń minionych oraz związków przyczynowo-skutkowych, stanowiących o sensie faktów historycznych. Natomiast w polu zainteresowań historii sztuki znajdują się wszelkiego rodzaju obiekty kultury, wytworzone w tych właśnie czasach minionych. Rzecz jasna, badania leżące w zakresie historii sztuki nie mogą funkcjonować w oderwaniu od znajomości realiów historycznych jak też i epok, w których powstały badane obiekty kultury.

Jak już zostało wspomniane, historia sztuki to zdecydowanie studia dla humanisty. Szczególnie zaś przejawiającego wrażliwość na piękno, utalentowanego, a także dysponującego doskonałym warsztatem pisarskim oraz będącego za pan brat z historią, nie tylko Polski, ale i powszechną – i to od starożytności aż po czasy współczesne. Jak więc widać, nie są to studia dla każdego. Nawet nie dla każdego humanisty.

Jeśli jednak spełniasz powyższe kryteria, historia sztuki to studia właśnie dla ciebie. A kierunek ten to niepowtarzalne wręcz połączenie doskonale wybranej wiedzy teoretycznej z niezwykle ciekawymi zajęciami natury praktycznej. Historia sztuki pozwoli ci się zapoznać z dorobkiem kultury społeczeństw, liczącym sobie wiele tysięcy lat – od starożytności aż po czasy najnowsze. Będzie to możliwe, dzięki takim dziedzinom, jak architektura, grafika, malarstwo, nowe media, rzemiosło artystyczne, rzeźba oraz urbanistyka. Studia te to także doskonała szansa na naukę analizy dzieł sztuki oraz organizacji warsztatu badawczego historyka sztuki. Jak więc widzisz, to bardzo interesujący kierunek. A jeśli masz ku temu wszelkie predyspozycje – również i bardzo przyszłościowy.

Jak możesz się dostać na studia z historii sztuki? Na pewno podstawową przepustka będzie dla ciebie egzamin dojrzałości, a na nim takie przedmioty, jak historia, etyka, języki obce, język polski, religia i wiedza o społeczeństwie. Tak, dobrze czytasz. Etyka i religia. Te dwa przedmioty na pozór mogą się wydawać kompletnie pozbawione znaczenia, warto jednak wziąć pod uwagę pewne zależności. Mianowicie, bardzo istotnym elementem sztuki europejskiej przez wieki była sztuka o tematyce religijnej. Stąd też, jako historyk sztuki analizujący te dzieła, musisz wykazać się pewnymi kompetencjami z zakresu szeroko pojętej teologii. Etyka z kolei uczy także podstawowych zagadnień związanych z estetyką, dlatego też ten przedmiot może mieć dla ciebie spore znaczenie, jeżeli poważnie zastanawiasz się nad studiami na kierunku historii sztuki. Dlatego już teraz warto, abyś należycie przyłożył się do wyżej wymienionych przedmiotów. Oczywiście, nie będziesz zdawał wszystkich – a jedynie te preferowane przez wybraną przez ciebie uczelnię. A wybrać należy naprawdę starannie i z głową.

Jak natomiast wyglądają same studia? Na pewno są niezwykle ciekawe i pasjonujące dla każdego niemal studenta. W toku nauki bowiem mają oni okazję obejrzeć liczne dzieła, rozpoznając przy tym ich style, określając miejsce i czas ich wykonania, a także oceniając ich poziom artystyczny. To jednak nie wszystko. Studia na kierunku historii sztuki to także jedyna w swoim rodzaju okazja do odwiedzenia różnego rodzaju muzeów, pracowni artystycznych oraz wystaw.

Gdzie natomiast znajdziesz zatrudnienie jako absolwent historii sztuki? Na pewno jako archiwista, nauczyciel w szkole podstawowej lub liceum – po ukończeniu specjalności nauczycielskiej, pracownik muzeum, pracownik placówki ochrony zabytków czy też jako pracownik zajmujący się organizowaniem wystaw dzieł sztuki. Możliwości jest więc wiele.

Jak więc widać, kierunek studiów znany jako historia sztuki jest niezwykle ciekawym, rozwijającym cały wachlarz zdolności humanistyczne oraz poczucie estetyki kierunkiem. Jest także przyszłościowy, gdyż czego, jak czego – ale muzeów i placówek związanych z szeroko pojętą ochroną zabytków nie brakuje. Niezwykle także kształtuje wrażliwość estetyczną i umiłowanie sztuki u każdego młodego humanisty.

Jeżeli chcesz więc wiedzieć, gdzie możesz studiować historię sztuki, wystarczy wpisać do wyszukiwarki hasło „historia sztuki studia” i samodzielnie odkryć całą gamę uczelni.

Czy możliwe jest kupno mieszkania bez wkładu własnego? Tak to bardzo proste!

Czy możliwe jest kupno mieszkania bez wkładu własnego? Tak to bardzo proste!

Własne mieszkanie w dzisiejszych czasach dla wielu ludzi jest celem, marzeniem, wyznacznikiem statusu społecznego. Jedni starają się oszczędzać jak najwięcej zaciskając pasa i odmawiając sobie każdej możliwej przyjemności, aby mieć jak najwyższy wkład własny. Niektórzy sądzą, że kredyt mieszkaniowy bez wkładu własnego to mrzonka. Nie do końca bo jest kilka sposobów jak zostać „szczęśliwy” posiadaczem kredytu hipotecznego. Pierwszym sposobem jest… darowizna od najbliższych. Możemy się umówić z naszym małżonkiem,rodzicem, dziadkiem, ciotką, wujkiem na tak zwane „wieczne nieoddanie”. Piszę o naszej rodzinie, ponieważ nasi najbliżsi znajdują się w pierwszej grupie podatkowej i pod nazwą „darowizna” są w stanie przekazać na nieopodatkowaną kwotę do 19 274 zł. Dlatego z rodziną należy utrzymywać dobre kontakty gdyż nigdy nie wiadomo kiedy pomoc z ich strony może okazać się nam najbardziej przydatna. Kolejny sposobem na, padnie tu brzydkie słowo, wykorzystanie naszych bliskich jest wzięcie kredytu przez np. rodzica, brata lub ciocię którzy wyrobili już sobie wysoką zdolność kredytową i są bardziej wiarygodni dla banku od nas. W tym przypadku również nie potrzebujemy wkładu własnego, ponieważ członek rodziny który podejmie się wzięcia na siebie kredytu od razu zaprezentuje gotówkę którą bank ustala na 10%-20% aby móc na początku w ogóle rozmawiać o kredycie. Dlatego jeżeli mamy niestałe dochody, umowę zlecenie na którą bank krzywo patrzy lub inny sposób zatrudnienia, który nie będzie mile widziany dla banku to wyjście byłoby dla nas najbardziej odpowiednie. Wielu sportowców z niższymi zarobkami robi w ten sposób gdyż banki niechętnie na nich patrzą ze względu na umowy które obejmują czas np. 10 lub 9 miesięcy. Mimo ich „niższych” zarobków które i tak są na poziomie wyższym niż średnia krajowa, ale z drugiej strony niższe niż kwota pozwalająca odłożyć dużą kwotę na wkład własny nie będą wiarygodnymi kredytobiorcami.
Kolejny sposobem na dostanie kredytu bez wkładu własnego jest wykorzystanie środków z konta emerytalnego. Gdy na starość przyjdzie nam ochota zmienić swoje miejsce zamieszkanie lub po prostu chęć pozostawienia większego spadku swoim wnukom dobrym pomysłem jest podjęcie pieniędzy odłożonych przez ciebie co miesiąc w ramach IKE lub IKZE. W momencie odłożenia już dużej kwoty na twoim koncie masz możliwość dogadania się z bankiem i wypłacenia odpowiedniej ilości pieniędzy do pokrycia wkładu własnego. Dobrze by też było nie być już w mocno podeszłym wieku bo dla banków nie będziemy wiarygodni ze względu na dużą szansę zgonu.
Gdy posiadasz już jedno mieszkanie, ale decydujesz się na zmianę na nowe masz możliwość zastawienia swojego mieszkania jako wkład własny. Jednak gdy nie posiadasz jeszcze własnego kąta to z pomocą po raz kolejny może przyjść ci bliska osoba która może dać swoją nieruchomość jako wkład własny jednak trzeba pamiętać, że ta osoba musi być z tobą przy spisywaniu kredytu.
Jeżeli jesteś posiadaczem działki pod budowę domu, to niektóre banki widzą wkład własny już właśnie w tej działce. Ważne jest to aby rzeczoznawca potwierdził cenę działki nawet gdy jest ona podana w akcie notarialnym. Zwiększy to naszą wiarygodność i dostaniemy większy kredyt. Jeżeli nasza działka będzie kosztować 100 tys. złotych to właśnie tą kwotę bank uzna jako wkład własny, a to już jest całkiem niezła kwota!
W poprzednich latach można było skorzystać z programu rządowego „Mieszkanie dla młodych” polegało ono na sfinansowaniu części kredytu, jednak można było się dogadać aby rząd sfinansował nam wkład własny, dzięki temu mogliśmy od razu przystąpić do jego spłacania bez wkładu własnego.
Niektóre placówki oświatowe tj. szkoła są w stanie udzielić swoim pracownikom kredytu bez oprocentowania. Niestety nauczyciele mimo spoczywającego na ich barkach wielkiego brzemienia zarabiają bardzo mało. Często nie stać ich na pokrycie wkładu własnego. Na szczęście tak jak pisałem, szkoła wychodzi z możliwością udzielenia kredytu bez oprocentowania. Wielu nauczycieli z tego korzysta i nawet przy ich niskich, ale stałych dochodach które dostają z rządu są wiarygodni dla banku. Nie ma bardziej wiarygodnych kredytobiorców dla banku od pracowników oświaty. Banki są wtedy pewne, że nie będzie opóźnień ze spłatą kredytu gdyż pieniądze dla nauczycieli idą prosto od państwa.
Kolejnym dobrym pomysłem może być próba zaciągnięcia pożyczki od dewelopera u którego kupujesz mieszkanie. Jednakże musi to być mieszkanie z rynku pierwotnego. Niektóre przedsiębiorstwa budowlane podejmują się takiej praktyki aby zwiększyć atrakcyjność swoich ofert i przyciągnąć jak największą rzeszę klientów.
Jak widać pomysłów jest sporo. W dzisiejszych czasach gdy nie grozi nam żaden kryzys albo wojna, mając stałą pracę możemy bez problemu uzyskać kredyt mieszkaniowy nie posiadając wkładu własnego. Dzięki uprzejmości naszych bliskich i innych dobrych i pomysłowych ludzi nasze marzenie o własnych czterech ścianach możemy spełnić już teraz… chyba że mamy wkład własny, ale nie mamy stałej pracy. Ale to już temat na inny artykuł.

Chwilówki internetowe – główne zalety

Chwilówki internetowe - główne zalety

Potrzebujesz dodatkowych pieniędzy. Próbowałeś już nawet jakoś je zdobyć, ale twój szef ostatnio nie chce przyznawać ci żadnych nadgodzin, a nie masz tyle czasu, by móc sobie pozwolić na wzięcie dodatkowej pracy podczas weekendów. Nie masz już pojęcia, co zrobić, by wyjść z sytuacji, w jakiej teraz się znalazłeś. A nie jest ona prosta. Doszło w twojej rodzinie do poważnego wypadku, przez który teraz musisz opłacać gigantyczne koszty leczenia i do tego wykupować te wszystkie lekarstwa i środki medyczne, które nigdy nie kosztują mało? Oprócz tego zepsuł ci się samochód i mimo iż początkowo myślałeś, że jest to niewielka awaria, okazało się, że aby ją usunąć, musisz zainwestować w akcesoria i części kosztujące łącznie grubo ponad tysiąc złotych? To wszystko oznacza, że przydałaby ci się jakaś pożyczka. Być może próbowałeś ją już nawet pozyskać od swoich znajomych, ale i ich sytuacje finansowe nie są najlepsze, dlatego nie zamierzasz na nich żerować. Zwykły bank nie chce z tobą kompletnie współpracować. Odwiedziłeś już chyba wszystkie możliwe placówki tego rodzaju, ale każda z nich prosi cię o zaprezentowanie zdolności kredytowej, której niestety na ten moment nie posiadasz. Co zatem możesz zrobić? Pozostaje ci do wyboru już tylko jedna opcja. Jeśli nie masz zdolności kredytowej, a nie chcesz brać pieniędzy od swoich znajomych, jedynie chwilówki internetowe mogłyby teraz wydostać się z finansowego dołka. Na pewno już o nich słyszałeś, ale niekoniecznie uznawałeś je za kredyty wartościowe. W Internecie można doszukać się w wielu historii takich osób, które zdecydowały się na wzięcie chwilówki, wydającej się być kuszącą opcją, a później bardzo tego żałowały, bo wpadały w jeszcze większe długi i nie były w stanie ich spłacać. Czy jednak rzeczywiście powodem tego wszystkiego były same chwilówki czy raczej nierozsądek biorącej je osoby? Tego musisz się dowiedzieć. Dzięki temu sam się przekonasz, czy taka chwilówka mogłaby w tym momencie uratować ci skórę.

Spójrz najpierw na jej zalety. Zanim zaczniesz wszystko przesadnie analizować i myśleć o tym „co by było gdyby”, rozważ wszystkie za i przeciw, na samym początku skupiając się na tych mocniejszych i jednocześnie przyjemniejszych stronach. A jest ich całkiem sporo. Decydując się na wzięcie chwilówki przez Internet, unikasz bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami placówek bankowych. Nie musisz do nich się wybierać, umawiać na kolejne wizyty i przechodzić przez te wszystkie rozmowy. Niby te przeprowadzane w cztery oczy pozwalają ci na wyciągnięcie większej ilości informacji od pracownika, ale jednak jak pokazują ankiety i regularnie przeprowadzane badania, wolimy unikać takiego bezpośredniego kontaktu. Często też przytłacza nas samo bankowe środowisko. Niby wiesz, o co masz pytać, ale gdy już przychodzi co do czego, zapominasz swojego języka i zgadasz się na wszystko, co ci proponują. Później wracasz do domu mocno rozczarowany swoim zachowaniem, bo ponownie dałeś się namówić na kiepską ofertę, której pod żadnym pozorem nie miałeś brać. Jeśli natomiast załatwiasz chwilówki internetowe, wszystkie formalności jesteś w stanie przeprowadzać we własnym domu. Każdy krok możesz przemyśleć i nikt do niczego cię nie zmusza. A gdy masz jakieś pytania, od razu zapisujesz je sobie w wiadomości mailowej i przesyłasz do wybranej instytucji, czekając na jej odpowiedź. Wszystko załatwiasz też w czasie znacznie krótszym niż ten przeznaczany zazwyczaj na wizyty w normalnych bankach. Jeśli kiedykolwiek próbowałeś coś w nich załatwić, sam dobrze wiesz, że nieraz jest to wręcz niemożliwe – kolejki do okienek potrafią być tak diabelsko długie, że trzeba w nich stać całymi godzinami, ryzykując spóźnieniem się do pracy.

Zwiększająca się popularność kredytów internetowych nie bierze się jednak wyłącznie z tego, że nie zmuszają cię one do bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami banku bądź innej instytucji udzielającej pożyczek. Dzięki nim możesz bowiem załatwić dla siebie dodatkowe pieniądze w sposób bardzo wygodny. Robisz to tak szybko, że nim zdążysz się obejrzeć, twoje konto zostaje zasilone nową kwotą gotówki. Nie musisz na nią bezustannie czekać. Nie musisz każdego dnia sprawdzać stanu swojego konta, ponownie mając nadzieję na to, że nareszcie bank przesłał ci upragnione pieniądze. Tak naprawdę dostajesz je od ręki – tuż po wypełnieniu i przesłaniu wniosku. Zazwyczaj przelewy wykonywane są w ciągu maksymalnie dwudziestu czterech godzin roboczych. Nawet jeśli pieniądze są ci potrzebne na już, możesz zawsze zgłosić się sam do instytucji internetowej i poprosić ją o przyspieszenie całego procesu. Ona na pewno wyjdzie naprzeciw twoim potrzebom i zrobi wszystko, by chwilówki internetowe jak najszybciej zasiliły stan twojego konta. A to, co zrobisz z pożyczonymi w ten sposób pieniędzmi, zależy tylko i wyłącznie od ciebie – nikt nie będzie cię tutaj sprawdzać. Możesz zarówno przeznaczyć je na naprawę swojego samochodu bądź lekarstwa, albo wyjechać za nie na wymarzone wakacje lub kupić sobie coś nowego.

Trudne studia medyczne

Trudne studia medyczne

Studia medyczne to jedne z najtrudniejszych studiów w naszym kraju. Żeby dostać się na medycynę trzeba zdać maturę na bardzo wysokim poziomie. Należy zdawać takie przedmioty jak fizyka, biologia oraz chemia, wszystkie te przedmioty należy pisać na rozszerzonym poziomie. Biologia jest dosyć trudna i trzeba jej się w większości nauczyć na pamięć, mimo że jest to nauka przyrodnicza, zaliczana do przedmiotów ścisłych. Fizyka to przedmiot, który może spędzać sen z powiek, jednak wiele rzeczy wynika samych z siebie, wystarczy znać trochę teorii i być dobrym w logicznym rozumowaniu. Tak samo chemia oraz matematyka. Dobry wynik też trzeba mieć z języka obcego. Decydując się na studia lekarskie trzeba o tym wiedzieć odpowiednio wcześniej, aby móc doskonale przygotować się do naszego egzaminu dojrzałości. Matura może być skomplikowana, ale jeśli się dużo uczymy i nie mamy problemu z logicznym rozumowaniem oraz z przyswajaniem materiału to poradzimy sobie bez żadnego problemu. Gorzej może być już na studiach. Żeby się dostać do wymarzonej uczelni musimy liczyć się z tym, że będziemy współzawodniczyć o miejsce z ogromną ilością chętnych kandydatów. Zdarza się, że na jedno miejsce jest dwudziestu chętnych. Dla zwiększenia naszych szans warto złożyć swoją aplikację do wielu szkół medycznych. Najbardziej oblegany jest Uniwersytet Jagielloński. Aplikują tam ludzie z całego świata, nie tylko z naszego kraju. Renoma tej uczelni sprawia, że jest bardzo popularna i wielu młodych ludzi marzy, aby skończyć medycynę właśnie na UJ. Możemy też iść na Uniwersytet Śląski albo do stolicy. Znajdziemy wiele uczelni, które oferują kierunki medyczne. Studia takie są bardzo stresujące i trzeba się dużo uczyć i to nie tylko przed sesją. Studenci muszą znać anatomię i budowę człowieka. Muszą znać położenie każdej kości i chrząstki. Dodatkowo w ciele człowieka przebiega dużo nerwów i student medycyny musi znać ich położenie. Student uczy się też wiele o chorobach oraz o czynnikach, które je wywołują. Czasami są to bardzo skomplikowane tematy i wszystko lubi się gubić i mieszać. Należy więc co jakiś czas powtarzać materiał, który już raz się przyswoiło, aby przed sesją mieć mniej roboty. Studia są bardzo ciężkie, więc student raczej nie pracuje. Utrzymują go bliscy, jeśli mają taką możliwość. Można też uzyskać stypendium za wspaniałe wyniki w nauce albo stypendium socjalne. Nie są to jednak duże pieniądze i nie wystarczają na wyżywienie i zakwaterowanie. Mieszkanie w akademiku jest dobrym pomysłem, ale możemy mieć mało motywacji do nauki. Ponieważ studenci w akademikach lubią imprezować i spotykać się ze sobą, niekoniecznie są zainteresowani nauką. Mieszkanie w domu studenckim jest tańsze, ale może być dość niewygodne. Jeśli nie mamy pieniędzy możemy wziąć kredyt studencki. Jest to dobry pomysł na tym kierunku, ponieważ kończąc studia medyczne na pewno znajdziemy dobrą pracę i będziemy zarabiać odpowiednią ilość pieniędzy. Stać nas będzie na spłatę kredytu. Studia medyczne trwają jednak więcej niż przeciętne studia. Po sześciu latach nauki trzeba zdać egzamin lekarski. Taki egzamin jest testem państwowym, zdają go równocześnie wszyscy absolwenci medycyny w całym kraju. I to właśnie ten egzamin determinuje to czy zostaniemy lekarzami i na jaką specjalizację się dostaniemy. Mamy szansę go poprawić, jeśli będziemy niezadowoleni z wyniku. Istnieją różne specjalizacje, które możemy skończyć. W zależności od tego co jest obiektem naszego zainteresowania możemy iść na pediatrię, ginekologię, chirurgię, kardiologię, neurologię albo na psychiatrię. Taki wybór wpływa potem na naszą karierę. Musimy być więc bardzo pewni tego co wybieramy, zmiana specjalizacji może być trudna. Na początku jednak musimy pracować w szpitalu, jest to tak zwany staż i różni się od praktyk, które odbywaliśmy w wakacje będąc jeszcze studentami. Staż taki jest płatny, jednak nie zarobimy kokosów. Nasza pensja będzie wysoka wtedy, kiedy będziemy pełnić dużo dyżurów. Praca w weekendy i w nocki jest bardzo męcząca. Może powodować, że będziemy mieli bardzo mało czasu dla siebie, będziemy niewyspani i zmęczeni. Dopiero po skończeniu stażu i specjalizacji możemy zacząć zarabiać godziwe pieniądze. Po pewnym czasie możemy otworzyć własną praktykę i przyjmować swoich prywatnych pacjentów. To na pewno jest bardzo dochodowe, zwłaszcza kiedy jesteśmy cenionymi profesjonalistami i umiemy odpowiednio komunikować się z pacjentem. Dobra relacja z pacjentami jest bardzo ważna w tym zawodzie, dlatego na studiach są też zajęcia z psychologii oraz z socjologii. Lekarz musi też pamiętać o etyce zawodowej, ponieważ jeśli nie będzie tego robił to może stracić prawo do wykonywania zawodu. Nie można przyjmować łapówek i popełniać błędów w sztuce medycznej. Jest to bardzo nieprofesjonalne i wręcz naganne. Studia medyczne są bardzo męczące i pracochłonne, trzeba dużo czasu poświęcać na naukę i czasem brakuje tego czasu na życie i kontakty towarzyskie. Lekarze zwykle później zakładają rodziny i decydują się na dzieci.

Studiai edukacja

Studiai edukacja

Przez całe nasze życie zyskujemy edukację. Już po urodzeniu poznajemy za sprawą zmysłów, pierwsze widoki, pierwsze odgłosy, pierwsze smaki, czy pierwsze uczucia. Wraz z dorastaniem i dojrzewaniem mamy coraz większe zapotrzebowanie na wiedzę. Z czasem uczymy się pisać pierwszych liter, czytamy pierwsze proste książki, składamy pierwsze poprawne gramatycznie zdania. Zaczynamy także rozumieć, kto jest dla nas ważny, kto jest w stanie nam pomóc zaprogramować swoją życiową drogę. Mamy rodziców, znajomych z podwórka i ze szkoły, a także nauczycieli, dzięki którym wiedzę na temat otaczającego nas świata jest łatwiej przyswoić. Bardzo ważne jest, żeby mieć wokół siebie odpowiednie osoby, dzięki którym będzie można łatwiej zdecydować, jak w siebie zainwestować i jaką obrać drogę w przyszłości. Oczywiście to na kogo trafimy, jest często przypadkowe, ale jakże istotny jest to czynnik pod kątem kształtowania się naszej osobowości i preferencji, a także umiejętności i wiedzy, które nabędziemy. Szkoła pozwala nam zauważyć, do czego jesteśmy zdolni. To skutkujemy naszymi późniejszymi wyborami – tym, że skupiamy się na jednych przedmiotach bardziej niż na innych, tym, że dołączamy do kół naukowych, zgłaszamy się do olimpiad związanych z danymi przedmiotami, aż w końcu po wybór szkoły średniej. Jest to bardzo istotne pod kątem także następnych planów. Powoli zaczynamy uwalniać się spod skrzydeł rodziców i wobec tego zaczynamy rozważać jaka profesja będzie dla nas przyszłościowa, czym chcemy się zajmować na stałe, gdzie zdobędziemy uznanie, a także jaka praca przyniesie nam wysokie zarobki. W wielu krajach takich jak Wielka Brytania, Norwegia, a także Ukraina szkołę średnią kończy się w wieku szesnastu lat i pozwala to udać się na studia. W Polsce w takim wieku zaczyna się dopiero ten rodzaj edukacji. Może się okazać, że te trzy lub cztery lata, które poświęcimy na naszą edukację, sprawią, że jednak zweryfikujemy swoje poglądy. Czasy szkoły średniej są również doskonałym momentem, żeby podjąć pierwszą pracę zarobkową. Oczywiście w danym momencie nie jest to coś, co przyniesie nam szczególnie olbrzymie korzyści majątkowe, ale jednak jest to szansa, żeby zdobyć pierwsze doświadczenie, obyć się w nowych obowiązkach, wzbogacać swoje CV już w młodym wieku, a przede wszystkim, żeby zarobić pierwsze pieniądze, które będzie można przeznaczyć na pierwsze wydatki. Jest to droga do kreowania swoich wartości, które będą nam towarzyszyć w przyszłości, także pod kątem wyboru studiów. Zadamy sobie wiele pytań: jak wybrać studia, tak aby przyniosły nam coś więcej niż tylko świadectwo ich ukończenia, na jaki uniwersytet warto się wybrać, jak bardzo będzie różnić się edukacja wyższa od tej w szkole średniej, czy faktycznie sesja jest tak niesamowitym natłokiem obowiązków, jak zdaje nam się słyszeć od starszych kolegów, czy życie studenckie ma swój urok, czy lepszym kierunkiem jest studiowanie we własnym mieście, czy wyjazd w nieznane, także za granicę, czy lepsze są studia w trybie zaocznym, na które trzeba łożyć ze swojej kieszeni, ale jednocześnie czas wolny w tygodniu można poświęcić na pracę, co zaprocentuje w przyszłości, pozwoli nam szybciej nabyć właściwe doświadczenie, a także usamodzielnić się. Same studia to czas niewątpliwie intensywny. Warto więc, żeby go nie przespać. Oprócz zdania egzaminów liczy się nabycie konkretnych umiejętności, które przydadzą się nam w dalszym życiu. Tym, co kończy studia jest obrona pracy dyplomowej – licencjackiej, magisterskiej, inżynierskiej, a dla tych, co celują wyżej doktorskiej. Praca licencjacka powinna być podsumowaniem naszej edukacji, którą nabyliśmy na całych studiach. Jest to samodzielna praca, którą mamy za zadanie napisać na określoną liczbę stron – wiąże się z pracą odtwórczą, odwoływaniem się do źródeł, statystyk, a także do badań empirycznych. Wiele osób używa w tym celu ankiet, wywiadów, son, czy obserwacji. Następnie należy przeanalizować badane przez siebie w trakcie pisania pracy elementy. Dużą część stanowi także część teoretyczna pracy. Zaczyna się ją od postawienia hipotezy, na której potwierdzenie szuka się potem informacji. Praca powinna mieć zazwyczaj około pięć rozdziałów i każdy powinien dotyczyć innej kwestii, ale zawierającej się w naszym temacie. Nie należy zapominać także o spisie treści na początku pracy, a także o bibliografii na jej końcu ze starannie uszeregowaną alfabetycznie listą autorów wszystkich źródeł, z których korzystaliśmy w trakcie pisania tejże pracy. Przygotowanie pracy dyplomowej wiąże się z kolejnymi wydatkami, takimi jak odbiór dyplomu, czy przeprowadzenie weryfikacji antyplagiatowej. System antyplagiatowy pozwala nam wychwycić, jak duża część tekstu została skopiowana z innych źródeł. Dzięki temu wiemy, co powinniśmy poprawić i czy naszą pracę można uznać za samodzielną. Koszty, które musimy opłacić w trakcie semestru to także kwota za elektroniczną legitymację studencką, czy też indeks, jeżeli jest o papierowy, a także np. za powtarzanie przedmiotu lub warunek.