Outsourcing – szansa czy zagrożenie?

Outsourcing - szansa czy zagrożenie?

Kończysz wymarzone studia na prestiżowej uczelni – stosunki międzynarodowe, handel zagraniczny, rachunkowość czy ekonomię. Świetnie znasz nie tylko język angielski, ale też drugi język: niemiecki, francuski, hiszpański lub coś bardziej ekstrawaganckiego, jak na przykład hebrajski, węgierski czy fiński. Wkraczasz na rynek pracy i zastanawiasz się, jakie masz możliwości. Jedną z opcji, którą z pewnością przyjdzie Ci do głowy, będzie firma operująca w obszarze outsourcing kadr. Warto przyjrzeć się bliżej tej opcji, bowiem młodej osobie, debiutującej na rynku pracy firma outsourcingowa może mieć naprawdę sporo do zaoferowania. Na początku należy przede wszystkim zrozumieć, czym jest outsourcing kadr. W dużym skrócie można powiedzieć, że polega on ona wyodrębnieniu pewnych funkcji i stanowisk, odpowiedzialnych za wykonywanie w firmie przeróżnych procesów i przekazaniu ich do podmiotu zewnętrznego. Outsourcing kadr może mieć miejsce na rynku krajowym, choć w wielu przypadkach przekracza on granice państw. Dlaczego tak się dzieje? Zazwyczaj z pobudek ekonomicznych – wyodrębniając pewne procesy i decydując się na outsourcing kadr firmy kierują się oczywiście przede wszystkim chęcią uzyskania oszczędności. A więc zamiast zatrudniać lokalnego pracownika za pensję szwajcarską , holenderską czy norweską, spróbują znaleźć go w Polsce, Czechach czy na Węgrzech, gdzie płace są nieporównywalnie niższe. Drugim niezwykle istotnym zagadnieniem jest dostęp do szerokiego grona specjalistów w danej dziedzinie – dlatego właśnie centra outsourcingowe powstają zazwyczaj w większych ośrodkach miejskich, gdzie rynek pracy jest regularnie zasilany absolwentami wyższych uczelni. W przypadku Polski przez długi czas królowały Kraków, Wrocław i Warszawa – obecnie firmy zagraniczne coraz częściej decydują się na mniej oczywiste lokalizacje, takie jak na przykład Katowice, Łódź czy Rzeszów. Pozwala to na osiągnięcie dodatkowych oszczędności, bowiem w porównaniu do Krakowa czy Warszawy pensje w tych miastach – choć dynamicznie rosnące – wciąż pozostają jednak na nieco niższym poziomie. Kolejnym czynnikiem kluczowym dla outsourcingu jest znajomość języków obcych. Absolutną podstawą jest oczywiście język angielski, który dla wielu firm jest już oficjalnym wewnętrznym językiem komunikacji. W przypadku niektórych procesów język angielski to jednak za mało. Klienci czy dostawcy firmy oczekują bowiem, że poziom obsługi będzie porównywalny z tym, z którego korzystali kooperując z organizacją macierzystą – dlatego nie wszystkie procesy pozwalają się „przekonwertować” na język angielski. Obsługa klienta, wsparcie techniczne czy zakupy – to tylko przykłady funkcji, w których znajomość dodatkowego języka obcego będzie bardzo mile widziana, a nawet wymagana. Wróćmy jednak do naszego przykładu – czego może oczekiwać świeżo upieczony absolwent, zaczynając swoją pierwszą pracę w firmie outsourcingowej? Po pierwsze – dynamicznego, międzynarodowego środowiska. Chodzi tu nie tylko o współpracę z organizacją macierzystą w kraju jej pochodzenia, ale też nierzadko obsługę jej oddziałów na całym świecie czy współpracę z innymi centrami outsourcingowymi, znajdującymi się na przykład na innym kontynencie. W strukturach takich firm spotkamy ludzi pochodzących z przeróżnych krajów, mówiących różnymi językami, reprezentującymi bardzo różnorodne kultury czy wyznania. Dla młodej osoby będzie to z pewnością niezwykle ciekawe, rozwijające doświadczenie. Oprócz obycia się w dużym, międzynarodowym środowisku, praca w firmie oferującej outsourcing kadr to również znakomita okazja do podszkolenia języka. W związku z tym że język angielski jest zazwyczaj oficjalnym językiem komunikacji, będziemy mieć z nim codzienny, nieustanny kontakt. Osłuchamy się z różnymi akcentami, poszerzymy zakres słownictwa, podszlifujemy płynność i swobodę wypowiedzi. Wiele firm oferuje swoim pracownikom dodatkowe kursy językowe, nierzadko w godzinach pracy. Będzie to znakomita okazja, żeby przypomnieć sobie dodatkowy język, którego na przykład uczyliśmy się w szkole średniej, a który z rożnych powodów w czasie studiów nie był kontynuowany. Kolejnym niezwykle istotnym punktem jest też oczywiście poziom wynagrodzeń. Chcąc przyciągnąć wysokiej klasy specjalistów, dysponujących znajomością języków obcych, firmy outsourcingowe oferują zazwyczaj pensje na wyższym poziomie, niż średnia w danym mieście czy kraju. Wynagrodzenia różnią się oczywiście w zależności od zajmowanego stanowiska, natomiast z reguły będą to wyższe kwoty, niż te na równoległych stanowiskach w lokalnych firmach, działających na zdecydowanie mniejszą skalę. Jak więc widać na powyższych przykładach, outsourcing kadr to nie tylko szansa dla poszukujących oszczędności zagranicznych firm, ale też dla absolwentów, stojących u progu swojej kariery. Jeśli dysponują wymaganym wykształceniem kierunkowym, płynnie posługują się językami obcymi i nie obawiają się dynamicznego, międzynarodowego środowiska – praca w takiej firmie będzie dla nich z pewnością niezwykle ciekawym, rozwijającym doświadczeniem!

Szukając pracy w Holandii

Szukając pracy w Holandii

Bardzo często młodzi ludzie lub też studenci, a także absolwenci szkół średnich – liceów, techników lub szkół policealnych w nadziei na dość szybki zarobek sporej sumy gotówki decydują się na wyjazd za pracą za granicę. Taka praca za granicą co prawda może być lepiej opłacalna od pracy tutaj – na miejscu, w kraju. Jednak niejednokrotnie wiąże ona się z mnóstwem wyrzeczeń, tęsknotą za krajem i rodziną, zmęczeniem fizycznym oraz umysłowym, brakiem wolnego czasu na rozrywkę oraz przyjemności. Czasem pomimo tego, że uda nam się odłożyć pewne sumy pieniędzy to bywamy bardzo przemęczeni i wolny dzień zamiast spędzić na rozrywce – spędzamy odsypiając trudy pracy. Wziąć także musimy pod uwagę fakt, że praca za granicą to nie tylko czysty zysk – pracując za granicą musimy także żyć tam i tam się utrzymywać. Ponosimy koszta wynajmu pokoju lub mieszkania, wyżywienia, koszta dojazdów do pracy oraz wszelkie inne niezbędne wydatki. Dlatego taki wyjazd za granicę do pracy warto jest na początku bardzo dobrze rozważyć i przemyśleć. O wiele łatwiej będzie nam wyjechać do pracy z partnerem – dziewczyną lub chłopakiem, żoną czy też mężem – aniżeli w pojedynkę. Holandia praca dla par to fraza bardzo często wyszukiwana przez internetowe wyszukiwarki ofert pracy. Holandia praca dla par oferowana jest także przez wiele biur oraz agencji pracy tymczasowej – właściciele takich miejsc wiedzą, że mając taką opcję o wiele łatwiej będzie im pozyskać potencjalnych pracowników – gdyż takie wyjazdy w parach cieszą się znacznie większą popularnością niż wyjazdy w pojedynkę. Holandia praca dla par – kiedy zdecydujemy się na taki wyjazd z agencji pośrednictwa pracy lub biura pracy tymczasowej – bądźmy ostrożni. Jest wiele nieuczciwych agencji oferujących pracę w Holandii dla par bez znajomości języka, którą opisują jako lekka i przyjemną. Rzeczywistość na miejscu bardzo często okazuje się brutalna – pary często są rozdzielane i przydzielane do osobnych domków oraz mieszkań wraz z obcymi ludźmi. Ponadto praca okazuje się zupełnie inna niż byliśmy zapewniani przez koordynatorów z agencji- na przykład mordercza i wielogodzinna zmiana w ciężkich warunkach i bardzo wysokich temperaturach lub wręcz przeciwnie – praca w chłodniach – bez wcześniejszego poinformowania o rodzaju pracy lub zafałszowanie tak ważnych danych i zatajenie informacji o tym jak w rzeczywistości praca wygląda. A kiedy na miejscu nie znamy języka i nie jesteśmy w stanie z nikim się porozumieć to cała sytuacja przestaje być już zabawna. W dodatku agencje bardzo często nakładają na swoich pracowników kary pieniężne za zerwanie lub chęć wcześniejszego zakończenia kontraktu – dlatego ludzie boją się odejść nawet jeżeli bardzo tego chcą. Ponadto agencje wypłacają ludziom niepełne wynagrodzenia w postaci tygodniowego „kieszonkowego” na przykład sto euro, a resztę zarobionych pieniędzy wypłacają raz na sześć tygodni – po to, aby pracownicy bali się, że jeśli z takiej pracy zrezygnują to nie dostaną całości swojego wynagrodzenia za tak ciężką pracę jaką musieli wykonać, aby te pieniądze zarobić. Czasem także kiedy pracownicy zgłaszają koordynatorom agencji pracy tymczasowej swoje niezadowolenie z warunków oraz trybu pracy to agencja w ramach „utarcia nosa” pracownikom zapewnia im na przykład tylko dwa dni pracy na cały tydzień – takie dwa dni pracy wystarczają tylko, aby pokryć pieniądze na opłatę za zakwaterowanie pracownika oraz transport do pracy. Bardzo często pieniądze za transport są odbierane pracownikowi z jego wynagrodzenia za cały tydzień – nawet jeżeli do pracy pojechał tylko dwa razy w ciągu całego tygodnia. Bardzo trudno jest znaleźć faktycznie uczciwą oraz rzetelną agencję pracy tymczasowej oferującą swoim pracownikom Holandia praca dla par. Często informacje na forach internetowych nie są do końca wiarygodne – dlatego najlepiej popytać wśród swoich znajomych czy pracując za granicą korzystali z usług takiej agencji, a jeśli tak, to czy byli zadowoleni oraz jakie agencje mogą polecić. Ponadto wyjeżdżając do pracy za granice z partnerka lub partnerem możemy ofert pracy szukać zupełnie samodzielnie – zwłaszcza w branżach turystycznych lub gastronomicznych Wystarczy dobrze się rozejrzeć po stronach internetowych z hotelami lub restauracjami w interesujących nach zagranicznych miastach i na adres mailowy rozesłać nasze podanie o pracę oraz życiorys zawodowy. W szczycie sezonu przypadającym na miesiące wakacyjne – ale niekiedy nawet wcześniej bo od maja- mamy bardzo duże szanse, że ktoś odpowie na naszą aplikację i oprócz zatrudnienia zapewni nam także zakwaterowanie oraz napoje i jeden ciepły posiłek w ciągu dnia. Niekiedy pracodawca zapewnia także całkowite, pełne wyżywienie. W takich turystycznych miejscowościach możemy prawie zawsze liczyć także na bardzo atrakcyjne napiwki, które niejednokrotnie równają się wysokością naszej pensji jaką będziemy w czasie sezonowej pracy zarabiać. Takie wyjazdy do pracy sezonowej to bardzo korzystna opcja bowiem możemy zaoszczędzić trochę gotówki, a poza sezonem wydać ją na własne przyjemności.

Praca dorywcza wykonywana w domu.

Praca dorywcza wykonywana w domu.

W dzisiejszych czasach coraz chętniej i częściej sięgamy po możliwość wykonywania pracy dorywczej w naszym domu. Jeśli zarobki z naszej stałej comiesięcznej pracy nie przynoszą nam satysfakcji powinniśmy zacząć rozglądać się za takimi ofertami już dziś. Na początku jednak każdy z nas powinien dowiedzieć się co i za jaką stawkę może wykonywać, żeby spełnić swoje wymagania finansowe. Na początku możemy skorzystać z portali oferujących ogłoszenia lokalne, gdzie z łatwością odnajdziemy oferty pracy do przepisywania tekstów. Nasza praca będzie polegała na tym, że na naszą skrzynkę pocztową będę wysyłane pliki audio, które będziemy musieli przełożyć w edytorze na tekst. Już z samej nazwy nie wydaje się to być zbyt trudnym zajęciem, więc w ten sposób zarabiać może dosłownie każdy, kto tylko potrafi szybko pisać na klawiaturze i nie popełnia błędów stylistycznych i ortograficznych. Dodatkowo, musimy być świadomi tego, że jest to praca typowo na akord, stąd wiemy, że im więcej napiszemy, tym więcej jesteśmy w stanie zarobić. Pracując kilka godzin dziennie będziemy w stanie osiągnąć zarobki, które na pewno będą dla nas satysfakcjonujące. Zazwyczaj jesteśmy rozliczani za całe zlecenie, bądź za pojedyncze strony tekstu. W zależności od zleceniodawcy będą to kwoty różne, dlatego nastawiać możemy się na zarobek rzędu kilku złotych za stronę, co sprawia, że będzie to dla nas idealna praca dorywcza w domu. Dodatkowo, jeśli jesteśmy osobami stale korzystającymi z mediów społecznościowych, to na pewno zdążyliśmy już zauważyć na czym polega marketing na takich portalach. W takim wypadku będziemy mogli zaproponować nowo powstałym firmom, że poprowadzimy za nie ich profile na Facebook. Oczywiście większe, znane marki zatrudniają w tym celu agencje reklamowe, jednak mniejszych firm na to nie stać i to właśnie my chcemy wypełnić tę lukę na rynku. Pamiętajmy, że zarobek z prowadzenia jednego profilu na pewno nie pozwoli nam przeżyć całego miesiąca, jednak nie ograniczajmy się tylko do jednego zlecenia. Stworzenie kampanii reklamowej nie zajmuje wiele czasu, dlatego możemy w swoich działaniach wdrożyć pewien automatyzm. Dzięki takiemu zabiegowi będziemy w stanie obsługiwać nawet kilka profili w ciągu dnia. W takim przypadku na pewno będziemy już zadowoleni ze swoich zarobków. W domu możemy również zacząć tworzyć przeróżną biżuterię wykonaną z ciekawych materiałów. To jednak praca skierowana bardziej dla pań, które mają dobrze rozwinięty zmysł artystyczny. Dodatkowo, na pewno śledzą one wiadomości ze świata mody, skąd będą mogły one czerpać pomysły. Faceci jednak na pewno znajdą w takiej firmie coś do roboty, ponieważ możemy zająć się wszelaką promocją biżuterii, kompletowaniem zamówień oraz prowadzeniem wysyłki. Jeśli podejdziemy do takiego biznesu z głową, może okazać się, że po jakimś czasie stworzymy naprawdę dobrze prosperujący rodzinny biznes w zaciszu swojego domu. Pamiętajmy jednak, żeby zawsze korzystać z materiałów jak najlepszej jakości. Zadowolony klient nie dość, że wróci do naszego sklepu po więcej to jeszcze z pewnością poleci nas innym ludziom. Zawsze zatem powinniśmy podchodzić do swoich wyrobów z sercem i odpowiednią starannością. Musimy wiedzieć, że pomimo dość sporej konkurencji to każdy ma szansę zarobić niezłe pieniądze. Kobiety naprawdę często zmieniają swoje akcesoria, co tylko działa na naszą korzyść. Dodatkowo, jeśli wymyślimy jakieś ciekawe wzory biżuterii dla mężczyzn to z pewnością wypełnimy dość sporą lukę w rynku. Jak wiemy, dla panów rzadko kiedy tworzone są takie ciekawe akcesoria. W dzisiejszych czasach coraz rzadziej słyszy się o tym, żeby ktoś posiadał umiejętność szycia ręcznego, lub na maszynie. Dlatego coraz mniej produktów wykonanych ręcznie mamy szansę kupić w internecie. Dzisiaj dość chodliwym towarem są plecaki, które wykonane są z ciekawych materiałów. Z całą pewnością jeśli zaczęlibyśmy tworzyć swoją markę pod tym kątem to nie będziemy cierpieć na brak pracy. Dlatego jeśli chcemy założyć naprawdę ciekawy biznes to właśnie może być naszą świetlaną przyszłością. Biznes w domu możemy również zacząć tworzyć w momencie w którym jesteśmy osobami władającymi wieloma językami. W dzisiejszych czasach coraz częściej spotyka się oferty korepetycji przez internet. To doskonały pomysł na dorabianie sobie do swojej wypłaty, ponieważ jeśli chcemy zarabiać nie musimy nawet wychodzić z domu. Wszystko dzieje się za pomocą komunikatorów internetowych. Oszczędzamy w ten sposób czas, oraz pieniądze na dojazdy. Możemy zatem umawiać klienta za klientem i prowadzić lekcje z naszego salonu. Jeśli dodatkowo zainwestujemy w mini tablicę kredową będziemy mieli możliwość prowadzenia lekcji zupełnie jak w szkole. Taki biznes z pewnością cieszyć się będzie wysokim powodzeniem, dlatego nie powinniśmy czekać i zacznijmy działać w tym kierunku już dziś. Ogłaszać się możemy za pomocą mediów społecznościowych, lub za pomocą portali z ogłoszeniami lokalnymi. Tutaj ogranicza nas już tylko wyobraźnia. Jeśli będziemy konsekwentni to nasz biznes z pewnością będzie dochodowy.

Jaką pracę wybrać?

Jaką pracę wybrać?

Podjęcie pracy wiąże się z koniecznością analizy, jaka oferta dla nas najlepiej się opłaca. Swoje kompetencje opisuje w życiorysie, który w żargonie pracowniczym nazywa się cv – Curriculum Vitae. Spisujemy tam wszelkie swoje dane związane z naszym dotychczasowym życiem. Na górze obok naszego zdjęcia w stroju galowym powinny znajdować się nasze imię i nazwisko, data urodzenia, miejscowość, mail i telefon. Zwykle dopisuje się też informacje o sobie i kwestie, które nas motywują dotyczące stanowiska, na które aplikujemy, gdzie wpisujemy jak nasze umiejętności, doświadczenie, czy zainteresowania sprawiają, że to my właśnie jesteśmy najlepszymi kandydatami na dane stanowisko. Kolejną kwestią jest analiza naszego doświadczenia zawodowego – od miejsc pracy poprzez obowiązki, które tam wykonywaliśmy. Istotną kwestią jest też wypisanie umiejętności, które w trakcie swojego życiorysu zyskaliśmy. Często należą do nich nie tylko umiejętności wynikające z zadań, których podejmowaliśmy się na dane stanowisko, ale także nasze wewnętrzne pracy jak organizacja pracy, punktualność, czy dyspozycyjność. Okazuje się bowiem paradoksalnie, że takich cech da się nauczyć i nie każdy jest idealny w wielu aspektach. W końcu osobną kategorię stanowią języki, których posiadanie na wysokim poziomie stało się dzisiaj wręcz obowiązkiem. Nie wystarczy już tylko jeden język – tak jak było to na przykład dwadzieścia lat temu, kiedy to osoba, która opanowała na wysokim poziomie język angielski, szuka się także specjalistów z innymi językami. Na topie są francuski, niemiecki, hiszpański, czy włoski, ale coraz popularniejsze stają się także holenderski, fiński, szwedzki, norweski, czeski, słowacki, czy serbski. Wiele osób stara się także uczyć chińskiego, japońskiego, czy koreańskiego. Dobra znajomość języka jest bardzo istotna w kontekście dostania się na odpowiednie dla nas studia – wszak to właśnie wyniki z matur z języka są respektowane zarówno przez uczelnie i kierunki humanistyczne, jak i te ścisłe, czy techniczne. Znajomość języka to także szansa na lepsze zarobki. Wiele korporacji daje możliwość zarobku z tytułu znajomości jednego języka więcej. Jest to tzw. ekwiwalent językowy. W końcu na samym końcu można wypisać swoje zainteresowania. Im mamy ich więcej, tym więcej możemy zyskać w oczach pracodawcy. Trzeba jednak pamiętać, żeby mierzyć siły na zamiary. Podczas rozmowy rekrutacyjnej można otrzymać bowiem pytanie dotyczące hobby i wypisanie tego, co tak naprawdę nie jest naszą pasją, może sprawić, że pracodawca zweryfikuje nas jako niewiarygodnego i ostatecznie stanowiska w pracy nie otrzymamy. Jeżeli już uda się zostać zaproszonym na rozmowę o pracę, na co trzeba zazwyczaj długo czekać, musimy liczyć się z kilkoma etapami rekrutacji. Jednym z nich jest rozmowa przez telefon, która często odbywa się w języku obcym, zwykle na temat związany z pracą. Jest to istotne podczas aplikacji na stanowisko pracy jako obsługa klienta, gdyż musimy pokazać pracodawcy, że w praktyce będziemy w stanie odpowiedzieć klientowi. Następnym etapem jest rozmowa w biurze, a potem można udać się na assessement centre, gdzie badane są nasze kompetencje, tzn. jesteśmy sprawdzani, jak poradzilibyśmy sobie w danej sytuacji. Jeżeli nam się powiedzie i otrzymamy telefon od firmy rekrutacyjnej bądź pracodawcy z pozytywną odpowiedzią na naszą ofertę, możemy przystąpić do podpisania umowy. Tutaj też jest ważne, żeby wcześniej wynegocjować sobie właściwe warunki. To często zależy od tego, jaki rodzaj umowy podpisujemy. Inaczej wygląda umowa o pracę, inaczej umowa o dzieło a zlecenie jeszcze inaczej. Wszystko zależy też od rodzaju pracy, której się podejmujemy. Umowa o dzieło dotyczy głównie jednorazowej czynności, np. wykonania jakiegoś zadania, czy utworu. Umowa o zlecenie jest opcją, która często jest proponowana studentom – z racji tego, że nie trzeba im opłacać ubezpieczenia i sporo pieniędzy można zaoszczędzić na kosztach, a dla samego studenta jest to korzystne, gdyż on sam również zarobi więcej. W duże firmie proponowana jest jednak umowa o pracę. Stawka zależy od charakteru pracy, doświadczenia, a także umiejętności. Jak zostało już wspomniane, języki obce dają bardzo wiele kandydatowi i pozwalają znacząco podnieść proponowane wynagrodzenie. Bycie specjalistą i posiadanie sporego doświadczenia wzmacnia również pozycję takiej osoby na rynku pracy. Taka osoba nie musi się już mierzyć z trudnościami na rynku pracy, które są typowe dla osób, które wchodzą na tę arenę, ale może poczuć, że to ona jest ważna i to do niej zgłosi się wielu pracodawców. Sam pracownik oczekuje także na możliwości awansu oraz dodatkowe atrakcje, takie jak np. możliwość wyjazdu na stanowiska do innego kraju, co często jest oferowane przez korporacje o statusie międzynarodowym. Ponadto istotne są również dodatki socjalne, a także kwestie związane z obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, chorobowym i społecznym oraz prawem do zasiłku rodzicielskiego, czy urlopu, co jest zapewnione przez kodeks pracy.

Zakładamy konto.

Zakładamy konto.

Dziś prawie wszyscy korzystają z instytucji bankowych. Dzisiejszy rynek jest również nasycony różnymi bankami. Dla mniej wnikliwych może się wydawać, że nie ma różnicy pomiędzy nimi. Jednakże musimy sobie zdawać sprawę, że tak nie jest. Są różne banki, mają one różne oferty. To, co łączy wszystkie banki to na pewno to, że są instytucjami, nastawionymi na zarabianie. Bądź pewien, że z banku nic za darmo nie dostaniesz. Wiele osób ma również dość małe zaufanie do banków. Nie ma co się dziwić. Było już kilka przypadków banków lub instytucji, złudnie je przypominających, które w niejasnych okolicznościach zamykały swoje siedziby, okazywało się, że są niewypłacalne. A przecież ludzie lokują swoje pieniądze w bankach, nie tylko na lokatach. Mamy pozakładane konta, na które wpływają np. nasze pensje, emerytury. Przecież po wpłynięciu takich pieniędzy na nasze konto, nie idziemy od razu do bankomatu ich wypłacać. Przez właśnie takie sytuacje, instytucje bankowe straciły bardzo dużo na wizerunku. Mam wrażenie, że już nie tylko starsi, ale i również młodzi ludzie, nie ufają bankom. Niestety w dobie dzisiejszych czasów niektórzy po prostu muszą korzystać z ich ofert. Wiele firm wypłaca wynagrodzenie tylko na wskazany numer konta. Poza tym często, aby otrzymać pożyczkę, kredyt musimy założyć konto w banku. Przymus działa tak, że zniechęca nas. Co więcej. Powstaje tyle różnych banków, że nawet przy podpisywaniu umowy telewizji kablowej jest proponowane zakładanie konta w tychże bankach. Bywa czasem, że jeden konsument posiada kilka kont, w których łatwo jest się pogubić. Najczęściej są to konta, za których rzekomą obsługę trzeba płacić. Niby małe pieniądze, jakieś 5-6 złoty miesięcznie, jednakże w skali roku uzbiera się już konkretna suma. Rodzi się w takim razie pytanie, po co nam konto, skoro możemy trzymać pieniądze w domu i nie płacić żadnej opłaty. Są jakieś korzyści zakładania konta, czy powinniśmy je zakładać?
Konto bankowe jest m.in. znakiem dzisiejszego współczesnego świata i może być bardzo użyteczne. Trzeba wiedzieć tylko, gdzie założyć konto, by było ono dla nas korzystne.
Przede wszystkim na początku chcę wspomnieć o zaletach konta osobistego.
– możliwość darmowego i szybkiego opłacania rachunków – jest to jedna z największych korzyści, nie musimy wychodzić z domu i stać w kolejce, by opłacić rachunki, które każdy z nas ma, dodatkowo na poczcie lub w banku musimy uiścić dodatkową opłatę za każdy opłacony rachunek, natomiast opłaty dokonywane przez konto bankowe są darmowe, oszczędzamy czas i pieniądze.
– konto osobiste może ułatwić uzyskanie kredytu – jeśli ubiegamy się o kredyt w banku, w którym posiadamy konto możemy łatwiej otrzymać go, gdyż bank ma dostęp do tego, by zobaczyć jakie mamy wpływy i skąd, dzięki temu nie są potrzebne np. dodatkowe zaświadczenia o dochodach.
– trzymanie pieniędzy na koncie są bezpieczniejsze – pomimo kilku przypadków, gdzie ludzie tracili oszczędności, pieniądze na kontach są bezpieczniejsze niż te trzymane w domu, banki mają coraz lepsze i nowocześniejsze zabezpieczenia, a ich poziom jest ciągle udoskonalany.
Jest wiele zalet i wad posiadania konta. Każdy ma swoje własne przekonania, jednakże właśnie w dzisiejszych czasach po prostu niektórzy są zmuszeni do posiadania własnych kont. Na co zwracać uwagę przy wyborze banku i gdzie założyć konto w takim razie?
Zanim wybierzemy jakąkolwiek ofertę, musimy przeanalizować kilka kwestii. Ile banków, tyle różnych kont osobistych, jedne są bardziej, inne mniej korzystne. Musimy wybrać taką ofertę, która będzie dla nas najkorzystniejsza.
Zastanów się, co jest dla ciebie najważniejsze w ofercie konta, to czy często płacisz kartą za zakupy, czy robisz przelewy internetowe etc. Następnie przeglądając oferty zwróć szczególną uwagę na:
– czy jest opłata za obsługę konta, wiele banków dziś rezygnuje z tego, jednakże posiadacz musi spełnić kilka warunków, które też powinieneś sprawdzić
– ilość bankomatów
– czy na rachunku muszą być jakieś określone kwoty pieniężne
– czy są dodatkowe opłaty np. za wypłatę gotówki z bankomatów
– czy jest jakiś określony czas, przez który posiadacz musi je utrzymywać.
Na rynku mamy obecnie kilka banków, które proponują całkowicie darmowe konta, karty oraz wypłaty z bankomatów. Jednakże są to banki, które są stosunkowo od niedawna na rynku i w mniejszych miejscowościach nie znajdziemy ich placówek. Większość banków z założenia nalicza opłaty za konto i kartę. Jednakże posiadacz konta zostaje zwolniony z opłaty, kiedy np. dokona kilku transakcji kartą, zapłaci kartą za zakupy w kwocie min. 300 zł lub konto zostanie zasilone kwotą 1000 zł. Będąc w banku trzeba dokładnie o wszystko dopytać i zadać przede wszystkim pytanie sobie, czy będziemy w stanie sprostać tym wymogom, tak by nie płacić kosztów obsługi konta. Zalecam szczególnie uważać na wypłaty z bankomatów, gdyż niestety wiele banków nalicza dość spore koszty, kiedy wypłacamy gotówkę z „obcych” bankomatów.
Wybór konta osobistego jest niezwykle ważną decyzją. Poprzez wybór konta, łączymy swoje finanse z danym bankiem. Wybierajmy takie konto, które spełni nasze oczekiwania, a dzisiaj banki są w stanie je spełnić.

Jak płatne są nadgodziny?

Jak płatne są nadgodziny?

Każdy człowiek pracujące na etacie, zastanawia się jakie wynagrodzenie otrzyma wraz z sobotami czy niedzielami, które przepracował. To niezwykle ważne zajęcie, ponieważ nadgodziny powinny być dobrze płatnie nagrodzone. W końcu to prawdziwe poświęcenie, większość osób jednak woli pracować do piątku. Co jeśli chcemy pracować weekendy? Jak wygląda wtedy wynagrodzenie za nadgodziny?

Wynagrodzenie za nadgodziny jest płatne w ustaleniu procentowym. Za każdą przepracowaną sobotę otrzymamy stawkę 150 % większa od podstawowej. Podajmy odpowiedź na przykładzie. Jeśli nasza stawka godzinowa to 10 zł za godzinę, to sobotnia zmiana pozwoli na przygarnięcie 15 zł na godzinę, ponieważ 10 zł x 150 % = 15 zł. Analogicznie postępujemy w przypadku niedziel, z tym, że za procent przyjmujemy liczbę 200. To proste, że niedzielna praca powinna być płatna 20 zł za każdą przepracowaną godzinę. Taka sama stawka tyczy się pracy w święta państwowe. No właśnie, takie stawki powinny przysługiwać, ale czy faktycznie? Nie zawsze tak jest, pracodawcy bardzo często starają się obejść ten system. Przerażające jest to jak wiele osób się na to godzi! Niestety, nasze społeczeństwo wyznaje zasadę, że nieważne jaka, ale ważne, że ta praca jest. To bardzo smutne, takie godzenie się na płace tylko daje przyzwolenie pracodawcy. Wynagrodzenie za nadgodziny powinno być adekwatne to poświęconego czasu. Możliwa opcją zamiast gotówki otrzymywanej za dodatkowo przepracowane godziny, może być dzień wolny. W takiej sytuacji pracodawca zobowiązany jest do udzielenie o połowę wyższego wymiaru dni wolnych niż wynosi liczba przepracowanych godzinach. Dlaczego o połowę? Ponieważ otrzymujemy wtedy dzień wolny, który jest normalnie mniej płatny od dni weekendowych. Ważną informacją jest fakt, że brak nadgodzin nie może równać się zmniejszonej pensji podstawowej pracownika. Nadgodziny zależą tylko od dobrej woli załogi zespołu, zatem nie można ich zmuszać do tego.

Jeśli twój zakład pracy działa zgodnie z prawem, wykorzystuj możliwość dodatkowo płatnych godzin pracy. Taka praktyka pozwoli na wzbogacenie budżetu domowego. Wynagrodzenie za nadgodziny bowiem jest bardzo korzystne finansowo, o ile firma działa zgodnie z panującym Kodeksem Pracy. Jeśli w firmie zdarzają się oszustwa, nie warto chodzić w dodatkowe dni, a co więcej, warto pomyśleć o zmianie pracy. Rynek pracy aż roi się od przyzwoitych pracodawców, dbających o dobro i wynagrodzenie pracownika. Nie warto brać czego popadnie, tylko dlatego, żeby jakaś praca była.

Wynagrodzenie za nadgodziny może być dużą motywacją do pracy w większym wymiarze pracy. Tylko takie działania usprawnią płynność finansową, a może nawet pozwolą na skuteczne odkładanie pieniędzy na przyszłość. To niezwykle ważne, by posiadać zabezpieczenie finansowe. Życie bywa bardzo przewrotne, dlatego warto być przygotowanym na każdy możliwy i niespodziewany wydatek. Tylko ciężka praca popłaca i jest kluczem do sukcesu.

Jeśli nie możemy znaleźć odpowiedniej pracy dla siebie, warto przejrzeć oferty pracy za granicą. Tam stawka za nadgodziny wyjdzie o wiele korzystniej niż w Polsce. Warto doświadczyć takiego wyjazdu, ponieważ jest najszybszą i najskuteczniejszą formą zarobku. W przeliczeniu na polską walutę może się okazać, że zarobimy parokrotnie więcej niż na miejscu.

Niestety, coraz częściej nadgodziny to norma w polskich zakładach pracy, a to skutecznie zniechęca potencjalnych pracowników. Kto ma ochotę na duże wynagrodzenie za nadgodziny, jeśli to zabierze mu niezwykle cenny czas, który mógłby spędzić z rodziną. Warto o tym pamiętać, żadne pieniądze nie zrekompensują czasu straconego na pracę, kiedy w tym czasie można by brać czyny udział w rozwoju dzieci i pomocy partnerowi. Planując zmianę pracy, warto dokładnie się rozeznać jak wygląda tryb nadgodzin oraz czy jest płatny zgodnie z Kodeksem Pracy. Wybierzmy mądrze, czy bardziej zależy nam na rozwoju osobistym i pieniądzach, czy na trochę mniejszej gotówce i szczęśliwej, pełnej rodzinie? Syndrom pracoholika może bardzo skrzywdzić członków rodziny i wtedy pełny portfel nie będzie już tak satysfakcjonujący. Wyznaję zasadę, że pieniądze są potrzebne, ale tylko dzielone z kimś przynoszą prawdziwą radość i szczęście. Dbajmy o swoje rodziny, ale także i przyjaciół. Pieniądze nie dadzą nam takiego szczęścia jak czas wspólnie z nimi spędzony. Bogactwo finansowe to niestety nie wszystko.

Nadgodziny to wspaniała opcja dla dopiero dorabiających się osób i warto z niej skorzystać. Jeśli jednak twoja rodzina się powiększyła o dzieci, nie warto tracić czasu na nie, tylko dlatego, że są płatne. Korzyści finansowe nie są bowiem w życiu najważniejsze i zaburzają obraz rzeczywistości. Mimo satysfakcji wielu zarobionych pieniędzy czas z rodziną powinien być najważniejszą wartością dla każdego człowieka. Pamiętajmy o tym rozważając kwestię nadgodzin w zakładzie pracy. Nie są one konieczne, a mogą poluźnić więzy z najważniejszymi osobami. Czas to pieniądz, wybierz mądrze i spędź do z rodziną, a nie w pracy! Odpoczynek to również ważna część życia.

Studia zaoczne Lublin

Studia zaoczne Lublin

Lublin jest największym ośrodkiem studenckim po prawej stronie Wisły. Studiuje tu sześćdziesiąt pięć tysięcy osób zarówno z całej Polski, jak i z całego świata. Kilka dużych uniwersytetów i cały szereg szkół wyższych oferują szeroki wybór kierunków studiów dla absolwenta szkoły średniej. W Lublinie można studiować zarówno stacjonarnie, jak i niestacjonarnie. Studia zaoczne Lublin – jak wygląda oferta?
Nie wszystkie kierunku oferowane w trybie stacjonarnym posiadają również studia zaoczne. Zależy to od charakterystyki kierunku i zainteresowania nim. Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej oferuje na wszystkich poziomach kształcenia (I i II stopień, studia podyplomowe) sto dziesięć kierunków. Wszystkie studia podyplomowe, na które można zapisać się po ukończeniu studiów I lub II stopnia, są prowadzone w trybie niestacjonarnym. Jeśli chodzi o studia I stopnia, od których zaczyna się naukę na uniwersytecie, kierunków prowadzonych w trybie zaocznym jest dwanaście. Są to: administracja, administracja publiczna, analityka gospodarcza, bezpieczeństwo narodowe, bezpieczeństwo wewnętrzne, chemia techniczna, finanse i rachunkowość, logistyka, pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna, pedagogika specjalna, kierunek prawno-biznesowy i społeczeństwo informacyjne. Dwa kierunki niestacjonarne trwające pięć lat to fizjoterapia i prawo.
Katolicki Uniwersytet Lubelski oferuje dwa kierunki w trybie niestacjonarnym. Są to filologia angielska i pedagogika.
Jeśli interesuje nas nauka na Politechnice Lubelskiej, oferuje ona następujące kierunki: budownictwo, edukacja techniczno-informatyczna, elektrotechnika, finanse i rachunkowość, informatyka, inżynieria bezpieczeństwa, inżynieria biomedyczna, inżynieria materiałowa, inżynieria produkcji, inżynieria środowiska, matematyka, mechanika i budowa maszyn, mechatronika, transport, zarządzanie, zarządzanie i inżynieria produkcji. W sumie jest to szesnaście kierunków na studiach pierwszego stopnia.
Na Uniwersytecie Przyrodniczym aż dwadzieścia osiem kierunków jest oferowane w formie zaocznej. Są to: rolnictwo, towaroznawstwo, ekonomia, inżynieria środowiska, turystyka i rekreacja, gospodarka przestrzenna, leśnictwo, aktywność fizyczna i agroturystyka kwalifikowana, zootechnika, ochrona środowiska, biologia, bezpieczeństwo i higiena pracy, bezpieczeństwo i certyfikacja żywności, behawiorystyka zwierząt,biokosmetologia, pielęgnacja zwierząt i animaloterapia, ogrodnictwo, zielarstwo i fitoprodukty, ekoenergetyka, inżynieria rolnicza i leśna, zarządzanie i inżynieria produkcji, transport i logistyka, geodezja i kartografia, inżynieria chemiczna i procesowa, chłodnictwo klimatyzacja i technologie zintegrowane, technologia żywności i żywienie człowieka, dietetyka, gastronomia i sztuka kulinarna.
Uniwersytet Medyczny oferuje w trybie jednolitym pięcioletnim zaoczne farmację, kierunek lekarski i lekarsko-dentystyczny.
Na uczelni niepublicznej, Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji w Lublinie, zaocznie można studiować następujące kierunki: administracja, bezpieczeństwo wewnętrzne, ekonomia, finanse i rachunkowość, informatyka, logistyka, mechanika i budowa maszyn, pedagogika, psychologia, transport i zarządzanie.
Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji również oferuje studia niestacjonarne. Dostępne kierunki to: administracja, dziennikarstwo i komunikacja społeczna, finanse i rachunkowość, socjologia, praca socjalna, lingwistyka stosowana, stosunki międzynarodowe, zarządzanie, architektura, gospodarka przestrzenna, informatyka, transport, projektowanie wnętrz.
Trzecia duża szkoła wyższa, Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza im. Wincentego Pola, ma w swojej ofercie takie kierunki, jak: wychowanie fizyczne,turystyka i rekreacja, kosmetologia, fizjoterapia, filologia angielska.
Wybór studiów zaocznych jest bardzo szeroki, jeśli chodzi o Lublin. Studia niestacjonarne odbywają się w formie zjazdów, które to mają miejsce w weekendy. Umożliwia to czynną pracę zawodową w czasie tygodnia, więc tego typu studia są chętnie wybierane przez osoby pracujące, które chcą uzyskać wiedzę, ale nie chcą rezygnować z aktualnej pracy. Warto pamiętać, że studia niestacjonarne są płatne – czesne płaci się z góry na cały rok, na początku danego semestru lub raz na miesiąc, w zależności od wewnętrznych ustaleń uczelni. Cenniki czesnego są dostępne na stronach internetowych uczelni. Również dla absolwentów szkoły średniej, którzy chcą jednocześnie rozpocząć pracę i studiować, studia niestacjonarne będą dobrym wyborem. Wybierając kierunek studiów, należy pamiętać o opłacie rekrutacyjnej, która zazwyczaj nie jest zwracana, jeśli nie udało się dostać na dany kierunek. W przeciwnym wypadku kwota ta jest odliczana od czesnego lub zwracana później. Lublin jest miastem bardzo przyjaznym studentom – istnieje w nim wiele miejsc, w których można skorzystać ze studenckich zniżek i promocji. W porównaniu z cenami w innych miastach Polski, nie jest też zbyt drogi, co stawia go w pozycji atrakcyjnego miejsca dla dalszej edukacji po szkole średniej.

Urlop macierzyński a urlop wypoczynkowy

Urlop macierzyński a urlop wypoczynkowy

Jak wiadomo, każda kobieta, która rodzi dziecko, ma swoje przywileje, jeżeli chodzi o zatrudnienie, które wyrażone są w przepisach prawa pracy, dlatego też kobietom przysługują różne rodzaje urlopów, związane z urodzeniem dziecka. Każda młoda mama, nim wróci do swojej pracy, po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, ma jeszcze prawo do wykorzystania urlopu wypoczynkowego – jest to jedno z wielu wygód, jakie ustawodawca przyznał młodym matkom.

Urlop macierzyński a urlop wypoczynkowy – czy się należy?

Każdemu pracownikowi zatrudnionego na podstawie umowy o pracę, przysługuje prawo do urlopu wypoczynkowego. Nie ma tutaj znaczenia to, czy kobieta poszła na urlop macierzyński. Kodeks pracy zagwarantował wszystkim pracownikom prawo do 26 dni urlopu rocznie, wyjątkiem są jedynie osoby, które nie mają jeszcze przepracowanych 10 lat pracy. Osobom tym przysługuje 20 dni urlopu rocznie. Każdy pracownik może swobodnie wykorzystać urlop wypoczynkowy, w tym celu musi zgłosić to swojemu przełożonego. Występuje ze specjalnym wnioskiem, który następnie podlega zatwierdzeniu przez pracodawcę. Kobieta, która poszła na urlop macierzyński, teoretycznie powinna odbyć urlop wypoczynkowy w roku, za który jest należy, jest możliwość odebrania go również do 30 września roku następnego. Jeżeli jednakże dana kobieta przebywała w tym czasie na urlopie macierzyńskim, czy też rodzicielskim, to w takim wypadku nie korzystała ona z urlopu wypoczynkowego.

Urlop macierzyński – powrót do pracy

Każda kobieta, która przebywała na urlopie macierzyńskim, bezpośrednio po jego zakończeniu nie musi wracać do pracy, ponieważ może w takim wypadku wykorzystać zaległy urlop wypoczynkowy, w takim wypadku pracodawca udziela jej tego właśnie urlopu, bezpośrednio po zakończeniu urlopu macierzyńskiego. Dzięki temu, młoda mama może przedłużyć sobie chwile spędzone ze swoim niedawno narodzonym dzieckiem i jeszcze bardziej umocnić więź, jaką ma ona z maluszkiem. Jednakże trzeba wiedzieć, że może ona wedle swojego uznania, skorzystać z tego przywileju, jak również może od razu wrócić do pracy, a przysługujący jej zaległy urlop wypoczynkowy wykorzystać w innym terminie. W tym wypadku przysługiwał jej będzie, zarówno urlop zaległy, jak również bieżący. Jednakże zaległy urlop wypoczynkowy, będzie ona musiała odebrać w terminie 9 miesięcy, ponieważ taki właśnie termin wynika z ustawy. Zaległy urlop, który przyznawany jest młodej mamie, obecnie jest zazwyczaj wyższy, aniżeli wynikające z ustawy 26 dni. Aktualnie urlop macierzyński trwa rok, w związku z tym, w wielu wypadkach młoda mama ma do wykorzystania przysługujący jej z dwóch lat urlop wypoczynkowy – z roku, w którym zaszła w ciążę, jak również z tego, w którym powróciła do swojej pracy, jeżeli nie wykorzystała ona żadnego z dni wolnych, to w takiej sytuacji przysługują jej 52 dni urlopu.

Urlop rodzicielski – powrót do pracy

Każda młoda mama, kiedy skończy jej się urlop macierzyński, ma prawo do skorzystania z przysługującego jej urlopu rodzicielskiego, który trwa 32 tygodnie, jeżeli kobieta urodziła jedno dziecko, jest jednakże możliwość skrócenia tego czasu i powrotu do pracy wcześniej. Jeżeli kobieta wykorzystała ten urlop w całości i nadal nie chce rozstawać się z maluszkiem i wracać do pracy, to w takim wypadku może ona zdecydować się na urlop wychowawczy, który najdłużej może trwać 36 miesięcy, jednakże z tego okresu, przynajmniej 1 miesiąc musi wykorzystać drugi rodzic dziecka. Jak stanowi prawo, urlop macierzyński, jak i urlop rodzicielski, wliczają się do okresu pracy, a co za tym idzie, przyjmuje się, że dana kobieta w czasie, kiedy przebywała na takim właśnie urlopie, normalnie chodziła do pracy, dlatego też pracownica taka ma takie same prawa do wszystkich świadczeń, w tym także do urlopu wypoczynkowego, jak pozostali pracownicy, którzy faktycznie przychodzili do pracy, trzeba pamiętać jednakże o tym, że tyczy się to wyłącznie osób, które zatrudnione są na podstawie umowy o pracę. Po zakończeniu urlopu rodzicielskiego, młodej mamie przysługują takie same prawa, jeżeli chodzi o urlop wypoczynkowy, jakie ma kobieta powracająca do pracy po urlopie macierzyńskim.

Urlop wychowawczy – powrót do pracy

Sytuacja kształtuje się nieco odmiennie w kwestii prawa do urlopu wypoczynkowego, jeżeli chodzi o osoby, które przebywały na urlopie wychowawczym. Tutaj kwestia ta nie jest do końca jasna, ponieważ pracodawca bierze pod uwagę, czy kobieta poszła na urlop wychowawczy i zakończyła go w tym samym roku, bądź nie. Pracodawca sprawdza również, czy młoda mama już skorzystała z przysługujących jej dni urlopu wypoczynkowego, zanim zdecydowała się pójść na urlop wychowawczy. Jak stanowi ustawa, prawo do urlopu wypoczynkowego przedawnia się po upływie 3 lat od dnia, w którym urlop stał się wymagalny. W związku z tym, młoda mama, która przebywała na urlopie wychowawczym, nie może skorzystać z urlopu wypoczynkowego, a co za tym idzie z każdym miesiącem, z którym przebywa na urlopie wychowawczym, jej wymiar urlopu wypoczynkowego pomniejsza się stosunkowo o 1/12.

Dlaczego warto wybrać studia ekonomiczne?

Dlaczego warto wybrać studia ekonomiczne?

„Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz” – tym rymem chciałabym rozpocząć ten tekst. Dlaczego? Ponieważ kiedy miałam kilkanaście lat, a w mojej szkole podstawowej popularne było posiadanie pamiętnika, do którego wpisywali się Twoi znajomi, rodzina i nauczyciele, właśnie ten rym wpisała mi moja koleżanka. Nie miałyśmy więcej niż 10 czy 11 lat, a wpajane przez szkołę i rodziców wartości były dla nas tak ważne, że nawet wierszyki wymyślano na ich temat. Bo wiedza to właśnie wartość niesamowicie cenna. Wykształcenie wyższe nie jest obowiązkowe w dzisiejszych czasach, ale jest w stanie otworzyć nam szereg niedostępnych dla innych drzwi. Po ciężkich latach nauki w szkole podstawowej, gimnazjalnej i ponadgimnazjalnej, wisienką na torcie jest matura. Nieobowiązkowy egzamin nazywany „egzaminem dojrzałości” przesądza o naszej przyszłości. Dlatego warto się do niej przyłożyć aby uzyskać możliwie dobre wyniki. Dzięki niej możemy potem podjąć dalsze kształcenie na uczelniach wyższych, aby nasze wykształcenie nie było tylko średnim. Lecz do studiowania trzeba wielu chęci i ambicji. Przyswajać musimy materiały znacznie bardziej skomplikowane niż biologia w trzeciej klasie licealnej. Czas poświęcony na naukę znacznie wzrasta, ponieważ wracając do domu po zajęciach musimy przerabiać samodzielnie znacznie większą ilość materiału. No dobrze, ale jeśli studiować – gdzie?
Powinniśmy wybrać kierunki lingwistyczne, medyczne, a może iść na prawnika? Warto przeanalizować nasze predyspozycje i możliwości, a przede wszystkim – rynek pracy. W końcu powiadają, że znalezienie pracy w zawodzie tuż po studiach graniczy z cudem.
Może więc warto wybrać studia ekonomiczne? Jest to kierunek coraz bardziej w ostatnich czasach oblegany. Ukończenie go otwiera nam szeroki świat biznesu, ekonomii i finansów. W Polsce mamy niewiele ponad 70 uczelni kształcących w kierunkach czysto ekonomicznych, a rocznie wyższe wykształcenie na nich zdobywa ok. 100 tysięcy osób. Według statystyk, stanowi to prawie 1/4 wszystkich studiów i ich absolwentów w Polsce. Studia ekonomiczne są więc wysoce oblegane, przy czym kształcą setki, tysiące ludzi. Wywnioskować możemy więc, że nie jest to tak trudny orzech do zgryzienia jak np. medycyna. Natomiast czy daje równie dobre szanse na ciekawe zarobki?
Warto wspomnieć, że jeżeli jesteście maturzystami i dopiero myślicie nad podjęciem studiów ekonomicznych, to musicie rozeznać się w przedmiotach, jakie są wysoko punktowane przez potencjalną uczelnię przy rekrutacji. Języki zawsze się przydadzą, ponieważ są przyszłościowe. Zatem postarajcie się napisać maturę z języka obcego możliwie wysoko. Poza tym często brane są pod uwagę przedmioty takie jak: matematyka, geografia, wiedza o społeczeństwie i historia.
Gospodarka ekonomiczna i bankowość to wciąż rozwijające się branże. Nie są tak młode jak prężnie rosnąca potęga IT, lecz są niejako gwarantem na otrzymanie dobrej pracy.
Absolwenci uniwersytetów ekonomicznych są przygotowani do zawodu ekonomisty. Poza tym, szkoleni są w zakresie umiejętności podejmowania optymalnych dla gospodarki i sytuacji decyzje. W zawodzie często do tego dochodzi presja, zatem wysoki poziom stresu to również coś, z czym ekonomiści muszę umieć sobie poradzić.
Chociaż po ukończeniu uniwersytetów ekonomicznych pracę w zawodzie deklaruje ponad 80% absolwentów, to trzeba pamiętać, że nie musimy przecież pracować jako ekonomiści, księgowi czy biznesmeni. Wiedza jaką zdobędziemy na studiach ekonomicznych jest wysoce stabilnym fundamentem w na przykład – założeniu własnej działalności gospodarczej. Możemy wtedy spojrzeć na wiele aspektów z innego punktu widzenia niż człowiek z ulicy, mamy bowiem szereg umiejętności analizy i planowania ekonomicznego.
Możemy też pracować w innych zawodach, których nie kojarzy się tak szybko z ekonomią. Świetne dochody zapewnia zawód audyta, osoby analizującej rynek i gospodarkę światową czy chociażby obsługiwać cudze przedsiębiorstwa gospodarcze pod aspektem finansowym lub być doradcą finansowym.
Są osoby, które na ekonomii odnajdują się mniej lub bardziej. Natomiast czy warto ukończyć ten kierunek? Pamiętajcie, że na każdych studiach przebrnięcie przez pierwszy rok jest najtrudniejsze, bo właśnie tu spotyka nas najwięcej nowości i niespodzianek, reszta idzie jak z płatka. Ekonomia pozwala nam na zdobycie stabilności finansowej, często również możemy podejmować współpracę z firmami, w których mieliśmy praktyki. Jest to też kierunek elastyczny, pozwalający na odnalezienie się po studiach w wielu dziedzinach – w końcu wiele dziedzin jest z nim wspólnych, jak choćby finanse, matematyka, kierunki społeczne, socjologiczne.
Należy jednak pamiętać, że są to… tylko studia. Ich ukończenie nie zapewni nam przyszłości i emerytury, a także pracy na wysokim szczeblu. Do wszystkiego musimy dojść sami, warto również korzystać z dodatkowych kursów kształcących, językowych lub komputerowych, to bowiem nie zasila już i tak okrojonego planu zajęć na uczelni. Te kilka lat studiów będzie z pewnością zahartowaniem ducha i przygotowaniem się na podbijanie rynku pracy.

Wykop sobie przyszłość

Wykop sobie przyszłość

Jeżeli interesuje cię, kiedy na naszym kontynencie pojawili się pierwsi homo sapiens, jak wyglądały zwierzęta sprzed wielu tysięcy lat oraz pragniesz znać odpowiedzi na inne, podobne w swej tematyce pytania, bez wątpienia powinieneś pójść na studia archeologiczne.

Studia archeologiczne to bowiem kierunek naprawdę wyjątkowy. W jego ramach będziesz miał okazję pogłębić swoją wiedzę z archeologii wielu epok oraz miejsc – nie tylko na Starym Kontynencie. Takie studia będą również dla ciebie wyjątkową szansą na zapoznanie się z metodami i technikami badawczymi, używanymi w archeologii – również i tymi najwspółcześniejszymi. Zdobyta zaś wiedza pozwoli ci nie tylko na określenie przynależności kulturowej i miejsca w czasie danego zabytku, ale również chociażby na pracę w muzeum – tu szczególnie pomocne okażą się zagadnienia prawne, związane z ochroną dziedzictwa kulturowego. Studia archeologiczne to także nieustanny proces przygotowawczy do różnego rodzaju ekspedycji i wyjazdów badawczych w najrozmaitsze zakątki świata. Prawda, że brzmi to wszystko bardzo ciekawie? Chcesz wiedzieć jeszcze więcej na temat tego kierunku?

Musisz jednak wiedzieć, że nie każdy ma predyspozycje do wykonywania zawodu archeologa. Bo zajęcia prowadzone w ramach studiów archeologicznych to nie tylko ćwiczenia i wykłady, ale także i praktyczna nauka. A to oznacza, że studenci mają szansę doskonalić swoje umiejętności w różnego rodzaju laboratoriach i specjalistycznych pracowniach. Ponadto wyjeżdżają oni na wakacyjne praktyki, jak również często uczestniczą w pracach badawczych swoich starszych kolegów. Co więcej, studia archeologiczne, realizowane na dobrej uczelni to znakomita i niepowtarzalna okazja do różnorodnych wyjazdów zagranicznych – nie tylko w celu dalszego kształcenia, ale także na liczne polskie stanowiska archeologiczne, rozsiane niemal po całym świecie.

Co musisz zrobić, aby dostać się na studia archeologiczne? Najprostszy krok to – oczywiście – świetne zdanie egzaminu dojrzałości. A na nim przede wszystkim historia i język obcy. Bo przecież niemożliwym jest wyobrazić sobie kandydata na te studia, nieznającego historii. Dlatego też przedmiot ten bardzo często brany jest pod uwagę w procesie rekrutacji na archeologię. Język obcy – a szczególnie język angielski – to także przedmiot obowiązkowy dla każdego przyszłego archeologa. Pozostałymi przedmiotami, branymi pod uwagę w procesie rekrutacji, są biologia, chemia, filozofia, fizyka i astronomia, geografia, historia sztuki, historia muzyki, informatyka, język łaciński i kultura antyczna, język mniejszości narodowych i etnicznych, język polski, język regionalny, matematyka, wiedza o społeczeństwie i wiedza o tańcu. Jest tego sporo, archeolog bowiem musi być człowiekiem wszechstronnym. A do tego niezwykle liczy się jego sprawność fizyczna – popatrz chociażby na Larę Croft lub Indianę Jonesa. Nie trzeba jednak zdawać wszystkich tych przedmiotów, a któryś z nich – w zależności od tego, czego uczelnia wymaga.

Pamiętaj jednak, że nauka archeologii to nie tylko historia. Będąc archeologiem musisz także posiadać szerokie spektrum wiedzy z zakresu antropologii kulturowej i etnologii różnych ludów, które zamieszkiwały naszą planetę w najdawniejszych czasach. Ważnymi elementami studiów archeologicznych często są także takie przedmioty, jak archeologie różnych regionów świata, geologia, numizmatyka oraz statystyka. Aby jednak zapoznać się z pełnym planem zajęć, warto zajrzeć na stronę rozważanej przez ciebie uczelni – każda bowiem z nich układa plan zajęć samodzielnie i ma w tym pełną autonomię.

Jak już zostało wspomniane, studia archeologiczne to nie tylko długie, ciągnące się zajęcia w dusznych murach uczelni. Nic bardziej mylnego. Bo czym byłyby te studia bez nauki na świeżym powietrzu? Właśnie tak. Niezwykle bowiem ważnym elementem tych studiów są wszelkiego rodzaju wakacyjne praktyki, realizowane chociażby w takich, związanych z kierunkiem miejscach, jak laboratoria, muzea oraz stanowiska archeologiczne rozsiane po całym niemal świecie, a także w innych, nie mniej atrakcyjnych miejscach. Naprawdę, nie ma lepszego sposobu na doskonalenie umiejętności i pogłębianie wiedzy młodych adeptów trudnej sztuki archeologii.

Jaką zatem wiedzę uzyskasz po ukończeniu studiów archeologicznych? Na pewno z zakresu archeologii poszczególnych epok i okresów, także nauk pokrewnych. Nabędziesz pojęcia o metodach i technikach prac wykopaliskowych i dokumentacyjnych, jak również i o podstawowych zabiegach konserwacji zabytków i zasadach muzealnego opracowywania zbiorów. Zdobędziesz również wiedzę źródłoznawczą, pozwalającą na ocenę chronologii i przynależności kulturowej znalezisk archeologicznych. Na koniec także dowiesz się, jak wykonywać prace techniczne w trakcie badań archeologicznych oraz prac laboratoryjno-inwentaryzacyjnych we wszelkich placówkach gromadzących zbiory zabytków archeologicznych.

Gdzie i w jakim charakterze natomiast znajdziesz zatrudnienie? Na pewno jako archeolog w samorządowych placówkach pracy, pracownik laboratoryjno-inwentaryzacyjny w placówkach zbiorów archeologicznych, pracownik muzeum, pracownik ochrony dziedzictwa narodowego lub jako pracownik techniczny przy badaniach archeologicznych.

I pamiętaj, zawsze lepiej być Larą Croft lub Indianą Jonesem, niż Jasiem Fasolą!